News-Serwis

Kraj

Zabrakło jej punktu na maturze. Poszła do sądu

Zabrakło jej punktu na maturze. Poszła do sądu
21 grudnia 2015
13:10

W poniedziałek krakowski sąd ogłosił wyrok w precedensowej sprawie pozwu maturzystki przeciwko Komisji Egzaminacyjnej. Kinga Jasiewicz uznała, że niesprawiedliwie oceniono jej maturę. Z powodu nie najlepszego wyniku egzaminu dziewczyna nie dostała się na wymarzone studia stomatologiczne.

Jasiewicz oskarżyła Komisję Egzaminacyjną o naruszenie swoich dóbr osobistych. Maturzystka z Zakopanego zdawała egzamin maturalny z biologii. Jej celem było studiowanie stomatologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Niestety, żeby zakwalifikować się na uczelnię Kindze zabrakło jednego punktu. Maturzystka pozwała więc Komisję twierdząc, że ta zaniżyła jej punktacje z trzech zadań na egzaminie z biologii.

Abiturientka zdecydowała się w końcu na studia płatne, które kosztują ją 26 tysięcy złotych rocznie. Przed sądem udowadniała, że gdyby egzaminator poprawnie ocenił jej pracę, to nie musiałaby ponosić tych kosztów. Maturzystka chce zacząć studiować w trybie dziennym, dlatego przed sądem domagała się sprawdzenia swojej pracy przez uniwersyteckiego eksperta, przywrócenia trzech punktów z matury z biologii oraz wydania nowego świadectwa, które umożliwi jej podjęcie bezpłatnych studiów.

Prokuratoria Generalna reprezentująca Komisję Egzaminacyjną domagała się oddalenia pozwu. Radca Prokuratorii Wojciech Daszowski twierdził, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych maturzystki. Prokuratoria wykazywała też, że ustawa oświatowa nie przewiduje zmiany wyniku egzaminów. Proces obserwowali przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

21 grudnia sąd oddalił powództwo maturzystki. Kinga Jasiewicz została obciążona kwotą 2 tys. złotych opłat sądowych. Studentka przyznała, że nie jest zaskoczona wyrokiem i zapowiedziała złożenie apelacji.

IAR/ru

fot. johns/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze