News-Serwis

Gospodarka

Wolne dni – duże straty dla budżetu państwa

Wolne dni – duże straty dla budżetu państwa
21 stycznia 2016
16:00

Niektórzy żyją od wolnego do wolnego. Po bożonarodzeniowej przerwie w pracy na kolejne wolne dni musimy zaczekać aż do Wielkiej Nocy, czyli do końca marca. Niestety, jak podkreślają ekonomiści, więcej wolnego dla pracownika oznacza wielkie straty dla budżetu państwa.

W 2016 roku będzie 13 dni ustawowo wolnych od pracy. 113 to liczba dni wolnych od pracy przy uwzględnieniu wszystkich weekendów i świąt. W 2016 r. żadne ze świąt nie przypada w sobotę! Wobec tego pracodawcy, którzy stosują podstawową organizację czasu pracy i dniami wolnymi z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy są u nich soboty, nie muszą wyznaczać w przyszłym roku innych dodatkowych dni wolnych od pracy dla pracowników.

Część dni wolnych wypada między weekendami. Tak jest w maju i w listopadzie. Gdy weźmiemy jeden dzień wolnego ( 2 maja albo 31 października) zyskamy cztery dni wolnego. To jest niedobre dla gospodarki, ponieważ wiele firm i instytucji przerywa wtedy swoją pracę. Tylko niektóre sektory zyskują na takim rozwiązaniu. – Jeden wolny dzień dla niektórych branż jest oceniany jako strata, tak np. przedstawia to handel. Jednak np. w przypadku turystyki jest to sam zysk. Należy również pamiętać o dniach, które tracimy niepotrzebnie w urzędach, zwalniając się z pracy i tracąc cenny czas. W innych krajach takie formalności załatwia się zdalnie albo korespondencyjnie – ocenia Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha.

W Europie najwięcej wolnego mają Austriacy i Portugalczycy, którzy razem z urlopami mają po 35 dni bez pracy. – Polska jest pośrodku tego rankingu. Jednak należy pamiętać, że nie jest to kwestia tylko wolnych dni. Chodzi również o czas, który spędzamy w pracy. Okazuje się, że w Polsce mały przedsiębiorca spędza średnio dwa miesiące rocznej pracy nad papierami – dodaje Andrzej Sadowski.

W Europie są państwa, w których sami obywatele zdecydowali o większym wymiarze pracy. – Za nasz wolny czas płacimy my sami. Dwa lata temu w Szwajcarii odbyło się referendum, w którym zapytano o wydłużenie bezpłatnych urlopów. Szwajcarzy odrzucili taką propozycję. Głosujący wiedzieli, że za ten czas musieliby więcej zapłacić w postaci droższych usług czy towarów – zaznacza Andrzej Sadowski.

W Polsce z wolnych dni do woli mogą na razie korzystać uczniowie, którzy już w niektórych województwach rozpoczęli upragnione ferie.

Mikołaj Michalecki

fot. Dafne Cholet/Flickr

Tagi
Poleć

Powiązane artykuły

Komentarze