News-Serwis

Kraj

Niemiecki ambasador na dywaniku w polskim MSZ. Waszczykowski zaprasza Steinmeira nad Wisłę

Niemiecki ambasador na dywaniku w polskim MSZ. Waszczykowski zaprasza Steinmeira nad Wisłę
11 stycznia 2016
14:23

Witold Waszczykowski wyraził zadowolenie z rozmowy z ambasadorem Niemiec. Minister spraw zagranicznych wezwał Rolfa Nikela do gabinetu w sprawie wypowiedzi niemieckich polityków na temat Polski. Po spotkaniu Waszczykowski wyraził nadzieję, że jego niemiecki odpowiedni Frank Walter Steinmaier złoży wizytę w Warszawie.

– Najlepiej byłoby, gdyby niemieccy politycy odwiedzili Polskę i przekonali się, że stan naszej demokracji nie jest tak zły, jak się z daleka wydaje – powiedział szef MSZ po spotkaniu z ambasadorem Niemiec. Waszczykowski dodał, że z ambasadorem Rolfem Nikelem rozmawiali o problemach komunikacyjnych w związku z wypowiedziami niemieckich polityków. – Jesteśmy na drodze do ich rozwiązania – dodał szef polskiej dyplomacji. – Nie mamy napiętych stosunków z Niemcami, więc nie trzeba ich uspokajać. Mieliśmy tylko kilka pojedynczych wypowiedzi polityków niemieckich i chcieliśmy wyjaśnić, czemu one służyły. Wyjaśniliśmy – powiedział minister spraw zagranicznych. Waszczykowski wyraził nadzieję, że się one nie powtórzą. Ambasador Rolf Nikel uznał, że spotkanie było konstruktywne. Stwierdził, że – stosunki niemiecko-polskie są skarbem, którego trzeba strzec.

Szef polskiej dyplomacji wezwał niemieckiego ambasadora po wypowiedziach, między innymi dotyczących możliwości wprowadzenia sankcji gospodarczych wobec Polski. Mówił o nich szef klubu parlamentarnego rządzącej Niemcami partii CDU Volker Kauder. W rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel” stwierdził, że gdy łamane są europejskie zasady, kraje Unii Europejskiej powinny mieć odwagę, aby sięgnąć po sankcje. Jak dodał, polski rząd musi wiedzieć, że w Europie nie można naruszać niektórych podstawowych wartości. Zdaniem Kaudera, to dobrze, że Komisja Europejska zamierza przyjrzeć się sytuacji w Warszawie

Dzisiaj rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert pytany przez Agencję Reutera zadeklarował, że rząd Niemiec nie rozważa gospodarczych sankcji wobec Polski. Seibert podkreślił również, że Berlin chce zachować, kontynuować i pogłębiać stosunki niemiecko-polskie. Z kolei rzeczniczka MSZ w Berlinie oświadczyła, że spotkanie ambasadora Niemiec z Witoldem Waszczykowskim w Warszawie było „konstruktywne”. Dodała też, że dobre relacje z Polską są „w interesie” rządu federalnego, szczególnie wobec kryzysu migracyjnego.

Dzisiejsze spotkanie w MSZ skomentował Andrzej Halicki z PO. Jego zdaniem dobrze, że dochodzi do bezpośredniej rozmowy, ale jej tryb wydaje się dziwny. Podkreślił, że Martin Schultz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego jest politykiem europejskim i nie wypowiadał się w imieniu rządu Niemiec. Halicki zwrócił także uwagę, że Niemcy są dla Polski najważniejszym partnerem gospodarczym i konieczne jest budowanie dobrych relacji, a nie eskalowanie problemu, jeżeli on następuje.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki ma natomiast nadzieję, że spotkanie ministra Waszczykowskiego z ambasadorem Niemiec doprowadzi do normalności w stosunkach polsko-niemieckich. Podkreślił, że poprawne relacje między oboma państwami potrzebne są i Berlinowi i Warszawie. Dodał, że można mówić, iż Schultz czy Oettinger to politycy europejscy, ale jednak Martina Schultza wybierają wyborcy w Niemczech a Guenther Oettinger został po raz drugi decyzją rządu Angeli Merkel mianowany niemieckim komisarzem w Komisji Europejskiej. Dlatego – zdaniem europosła – są to politycy reprezentujący także Niemcy.

Sprawa zaproszenia na rozmowę do MSZ niemieckiego ambasadora trafiła dziś na pierwsze strony wielu gazet za Odrą. „Polska zaostrza ton wobec Niemiec” – to tytuł z pierwszej strony dziennika „Die Welt”. Jak czytamy, kto krytykuje Warszawę, wzywany jest na rozmowę. Komentatorka gazety apeluje do Komisji Europejskiej, aby nie bała się dyplomatycznej konfrontacji z Polską. Jak czytamy, nie może zabraknąć odpowiedzi Brukseli na działania Jarosława Kaczyńskiego.

O sprawie pisze też dziennik „Sueddeutsche Zeitung” wybijając na pierwszej stronie, że Warszawa ze złością reaguje na „antypolskie wypowiedzi” i nie życzy sobie niemieckiej krytyki. Komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze z kolei, że zarzuty w sprawie mieszania się zagranicy w sprawy Polski są bezsensowne. Jak czytamy, Polska dobrowolnie weszła do Unii Europejskiej i musi zaakceptować, że we Wspólnocie istnieją zasady, których muszą przestrzegać wszyscy.

IAR/ru

fot. Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Powiązane artykuły

Komentarze