News-Serwis

Kraj

Unia Europejska zaniepokojona sytuacją w Polsce. Debata w Brukseli i w Sejmie

Unia Europejska zaniepokojona sytuacją w Polsce. Debata w Brukseli i w Sejmie
13 stycznia 2016
14:36

Komisja Europejska oceni sytuację wokół TK w ramach procedury państwa prawnego w UE. Wcześniej odbyła się dyskusja o sytuacji w Polsce i kontrowersjach wywołanych przez ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz radiofonii i telewizji. W polskim parlamencie także odbyła się debata o sytuacji międzynarodowej naszego kraju.

Franz Timmermans ujawnił, że Komisja Europejska przeprowadzi wstępną ocenę reformy Trybunału Konstytucyjnego. – Wyrażamy zaniepokojenie tym, co dzieje się w Polsce – powiedział wiceszef KE. Timmermans stwierdził, że jest gotów odwiedzić Polskę. Podkreślił, że Bruksela pragnie dialogu z Warszawą, ale też poinformował, że Komisja rozpoczyna wstępną fazę oceny praworządności w Polsce. Komisja Europejska ponownie oceni sytuację w Polsce w marcu.

Uruchomienie procedury to pierwszy taki przypadek w historii. Została ona uzgodniona w marcu 2014 roku. Wiceszef Komisji powiedział, że Bruksela zdecydowała się na taki krok, bo jak tłumaczył – wiążące zasady dotyczące Trybunału Konstytucyjnego nie są obecnie przestrzegane. – Podejmujemy decyzję w świetle informacji, która są obecnie dostępne – zastrzegł Franz Timmermans. Dodał, że celem wszczęcia procedury jest wyjaśnienie sytuacji w obiektywny sposób.

– Chodzi o rozpoczęcie dialogu z polskimi władzami, bez przesądzania o kolejnych krokach. Celem nie jest oskarżanie, czy polemika ale rozwiązanie problemów z Polską – podkreślił szef Komisji. Procedura składa się z trzech etapów. Pierwszy to ocena sytuacji – wtedy Bruksela zbiera informacje dotyczące ewentualnych zagrożeń. W drugiej fazie, jeśli sprawa nie zostanie pozytywnie załatwiona, Komisja ma opublikować konkretne zalecenia. W trzecim etapie monitoruje sposób ich wdrażania. I dopiero wtedy, kiedy Bruksela uzna, że działania są niewystarczające, może skorzystać z tak zwanej broni atomowej – czyli artykułu 7. z unijnego traktatu, który przewiduje odebranie głosu w Radzie Unii Europejskiej. Do tego jednak potrzebna jest jednomyślność.

Z kolei dzisiejsze obrady Sejmu rozpoczęły się od informacji premier Beaty Szydło ws. sytuacji międzynarodowej Polski i jej polityki zagranicznej, wzajemnych relacji Polski z UE. – Polska została niesłusznie pomówiona i oskarżona o łamanie rządów prawa – mówiła Szydło. Premier oceniła, że pozostałe partie opozycyjne uderzają w Polskę za granicą. – Nie idźcie tą drogą, ona jest zła – powiedziała. Głos w sprawie zabrali też wszyscy liderzy opozycji.

Zarzuty niemieckich polityków dotyczące zmian w Polsce ostro skrytykował w Sejmie szef parlamentarnego klubu PiS Ryszard Terlecki. W czasie sejmowej debaty mówił, że mamy za sobą kilka tygodni sejmowej i medialnej histerii, którą próbowano zaszczepić także kilku politykom w Europie, a także kilku gazetom, głównie w Niemczech.

– Sprzeciwiamy się temu, aby imigracyjny kryzys i posylwestrowy skandal jakim było tuszowanie i bagatelizowanie wiadomości o napadach na kobiety w centrach kilku niemieckich miast przesłaniano próbą wywołania antypolskich nastrojów – mówił Ryszard Terlecki. Podkreślił, że w Polsce toczy się spór polityczny, a polska demokracja nie potrzebuje zagranicznych rzeczników, ani obrońców.

W czasie debaty poseł PO Rafał Trzaskowski przekonywał, że to rząd PiS-u, a nie opozycja, odpowiada za to, że Europa jest zaniepokojona tym, co się dzieje w naszym kraju. Trzaskowski wyraził nadzieję, że rząd wycofa się z przeprowadzonych do tej pory posunięć. – To wy zrobiliście zamach na Trybunał Konstytucyjny, na media publiczne, na służbę cywilną, a dziś próbujecie również robić zamach na niezależność prokuratury – mówił poseł PO. Apelował, że aby rząd wycofał się z dotychczasowych posunięć, zwłaszcza tych dotyczących Trybunału i prokuratury.

Nowoczesna jest w stanie poprzeć rząd Beaty Szydło na arenie międzynarodowej. Oczekuje jednak wycofania się z ustawy medialnej, o prokuraturze i o Trybunale Konstytucyjnym. Szef klubu tej partii Ryszard Petru zaapelował też do PiS-u, aby umożliwił posłom opozycji pracę w parlamencie i zaprzestał szybkiego, nocnego przepychania ustaw.

Przypomniał, że jako pierwszy polski polityk apelował, aby polskie sprawy załatwiać we własnym kraju. Zwrócił się do rządu o możliwość dyskusji, wyraził zadowolenie z propozycji premier dotyczącą cyklicznych spotkań z opozycją. – Ważne, jest to, żebyśmy mogli coś na tych spotkaniach wypracować – mówił lider Nowoczesnej. Ryszard Petru dopytywał też o wywiad, jakiego udzielił minister spraw zagranicznych niemieckiemu dziennikowi „Bild”. Zarzucił on Witoldowi Waszczykowskiemu, że jego wypowiedzi o rowerzystach i wegetarianach ośmieszają Polskę w Europie.

Poseł Ruchu Kukiz’15 Marek Jakubiak uważa, że skargi naszych polityków w Europie na sytuację w Polsce są wbrew racji stanu. – W stosunkach międzynarodowych polski rząd powinien prowadzić politykę podniesionej głowy. Nie mamy absolutnie żadnego powodu, aby pozwalać na traktowanie nas jak Europejczyków gorszego sortu – mówił Jakubiak.

Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL krytykuje Prawo i Sprawiedliwość, zarzucając mu podwójne standardy w polityce zagranicznej. Szef klubu PSL mówił, że w przeszłości to Prawo i Sprawiedliwość wewnętrzne sprawy Polski próbowało wyciągać na forum unijne, a dziś takie praktyki krytykuje. Przypomniał wysłuchanie publiczne sprzed roku w Parlamencie Europejskiej, gdzie PiS mówił o zagrożonej demokracji w Polsce, a jako powód podawał sfałszowane – zdaniem tej partii – wybory samorządowe w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że jego partia będzie dbać o wizerunek Polski za granicą. Zastrzegł przy tym, że obrona dobrego imienia Polski, nie oznacza obrony imienia PiS-u.

IAR/ru

fot. Ministerie van Buitenlandse Zaken/Wikimedia Commons

Powiązane artykuły

Komentarze