News-Serwis

Kultura

Teatr Narodowy: Mija 48 lat od słynnego wystawienia „Dziadów”

Teatr Narodowy: Mija 48 lat od słynnego wystawienia „Dziadów”
25 listopada 2015
06:40

Spektakl był głośnym wydarzeniem kulturalnym. Jego walory artystyczne zostały jednak przyćmione przez polityczne reperkusje jakie wywołał. 48 lat temu w Teatrze Narodowym wystawiono „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka.

Premiera 25 listopada 1967 roku miała uświetnić obchody 50. rocznicy rewolucji październikowej. Wbrew intencjom reżysera, „Dziady” zostały uznane przez władze PRL za „antyrosyjskie” i „antyradzieckie”. I sekretarz PZPR Władysław Gomułka publicznie zaatakował twórców inscenizacji. 30 stycznia 1968 roku sztukę zdjęto z afisza.

Decyzja Gomułki wywołała protesty i demonstracje z udziałem studentów. Poprzedziły one wydarzenia Marca ’68, czyli kryzysu politycznego, związanego z niezadowoleniem społeczeństwa oraz walką wewnątrz partii rządzącej. Toczona w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy, spowodowała wyemigrowanie z kraju kilkunastu tysięcy obywateli polskich pochodzenia żydowskiego.

Kazimierz Dejmek został usunięty z szeregów partyjnych, a następnie zwolniony ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego. W latach 1969-1973 reżyserował za granicą, między innymi w Oslo, Dusseldorfie, Wiedniu i Mediolanie. Do kraju powrócił w 1972 roku.

Warto dodać, że w maju i czerwcu 1968 roku „Dziady” wystawiono jeszcze trzykrotnie. Widownię stanowiły delegacje najważniejszych zakładów pracy oraz aktyw partyjny.

W intencji Dejmka, jego nowoczesna inscenizacja „Dziadów” miała przyczynić się do podkreślenia wartości przyjaźni polsko-radzieckiej. Według reżysera, służyło temu nawiązanie do XIX-wiecznej wspólnej walki polskich i rosyjskich przeciwników caratu. Efekt był odwrotny.

Religijna aura sztuki wystawianej w okresie nasilonej walki władz z Kościołem oraz wątek moskiewskiej przemocy wobec Polski, wzbudzały żywe reakcje publiczności podczas każdego przedstawienia. Komunistyczni decydenci odczytali spektakl jako aluzję polityczną. Od reżysera i dyrektora sceny narodowej najpierw zażądano zmian, a następnie ograniczenia wystawiania „Dziadów”, do jednego przedstawienia w miesiącu. Dejmek złożył rezygnację, która nie została przyjęta, podobnie jak następna. W rezultacie został zdymisjonowany w lipcu 1968 roku.

Po ostatnim, 11. przedstawieniu, które odbyło się 30 stycznia 1968 roku, wybuchły studenckie protesty. Pod pomnikiem Mickiewicza w Warszawie zebrało się około 3 tysięcy osób. Manifestanci złożyli kwiaty. Skandowano hasła przeciwko ograniczaniu swobód obywatelskich: „Niepodległość bez cenzury”, „Prasa kłamie”. Doszło do starć z milicją, która użyła pałek. 35 osób zatrzymano, część została ukarana przez kolegia, które obłożyły je grzywnami.

Od 1968 roku Dejmek był otoczony legendą, jednak w stanie wojennym w 1981 roku odciął się od „solidarnościowych” działań aktorów bojkotujących telewizję, a jego udział w pracach Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa został uznany za kolaborację. W czasie rządów SLD i PSL był ministrem kultury. Reżyser zmarł w 2002 roku.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/W.Oleksiak/E.Porycka/dok.

fot. Popiersie Kazimierza Dejmka w Teatrze Polskim w Warszawie, Adrian Grycuk, Flickr, CC BY-SA 3.0 pl

Powiązane artykuły

Komentarze