News-Serwis

Świat

Stambuł – wrota do Europy

Stambuł – wrota do Europy
27 stycznia 2016
11:14

Zamach terrorystyczny w Stambule nie trafił na „jedynki” polskich serwisów informacyjnych. Z perspektywy krajowego telewidza to odległy świat. Nic jednak bardziej mylnego. Stambuł to jeden z największych i najważniejszych ośrodków miejskich Europy. Zamieszkuje go blisko 14 milionów ludzi. Każdego roku przybywa kolejnych kilkaset tysięcy! To odrzwia Starego Kontynentu.

Stambuł rozdziela cieśnina Bosfor łącząca Morze Czarne z Morzem Marmara. Jeden brzeg należy do Europy, drugi to już Azja. Najważniejsza część turystyczna znajduje się po stronie zachodniej. Z perspektywy wód Bosforu, wybrzeże nosi wszelkie znamiona europejskości. Nawet szaty niektórych meczetów są zeuropeizowane. W wodach przeglądają się XIX-wieczne budowle – część jako żywo przypomina styl wiktoriański. Wśród nich są ekskluzywne hotele dla milionerów. Te najdroższe związane były z twórcą Republiki Atatürkiem. Na dalszym planie majaczą szklane wieżowce, stadiony, reklamy, kolorowe światła. Do tego wiszące mosty i zachodnia muzyka. Stambuł (Konstantynopol), dawna stolica Imperium Rzymskiego – Bizancjum, swoim duchem zdecydowanie bardziej przypomina miasta europejskie niż arabskie – zwłaszcza na głównych ulicach i placach, w restauracjach i sklepach.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Niestety, Stambuł to także wrota na Zachód dla terrorystów. Przez tamtejsze lotniska przewinęły się dziesiątki dżihadystów. Granica turecko-syryjska jest dziurawa jak ser szwajcarski. Według agencji DHA zamachowiec z placu Sultanahmet był zarejestrowany jako uchodźca. Wiadomo, że był nim 27-letni Syryjczyk, najprawdopodobniej powiązany z tzw. Państwem Islamskim, choć nikt tego oficjalnie nie potwierdził. 5 stycznia pobrano od niego odciski palców.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Plac Sultanahmet to jeden z najważniejszych punktów miasta. Zajmuje teren historycznego hipodromu – stąd jego wydłużony kształt. Charakterystycznym artefaktem miejsca jest obelisk egipski przywieziony do miasta przez Teodozjusza, a wystawiony na terenie ówczesnego hipodromu w 309 r. przez Konstantyna Wielkiego. Obiekt datowany jest na XV wiek p.n.e. Posadowiony jest na cokole dekorowanym tablicami z wizerunkami cesarza oglądającego igrzyska olimpijskie. To właśnie obok niego wysadził się w powietrze zamachowiec. Jak informują służby tureckie, zginęło 10 osób, przynajmniej 15 zostało rannych – w tym dwie ciężko. Część mediów informuje jednak, że liczba ofiar może wzrosnąć. Ciała są rozczłonkowane. Na miejscu zbrodni i w prosektoriach pracują specjaliści. Ofiarami byli najprawdopodobniej wyłącznie zagraniczni turyści. Niemieckie MSZ informuje o 8 zabitych obywatelach RFN. Niemieckie służby już w lipcu informowały o zagrożeniu atakami w Stambule. Zamachowcy-samobójcy mieli zabijać w autobusach i w metrze.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Plac Sultanahmet codziennie oblegany jest przez setki wycieczek. Spotykają się tu Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, Japończycy, Polacy i wszystkie inne nacje. Często trzeba czekać na możliwość swobodnego dojścia do obelisku. W sąsiedztwie kolumny z reguły – od wczesnych godzin porannych – panuje ścisk. Każdy szuka najlepszego kadru dla pamiątkowego zdjęcia. W tej sytuacji trudno orientować się na zagrożenia i podejrzane osoby. Obelisk egipski nie jest jedyną atrakcją placu. W sąsiedztwie znajduje się także m.in. Kolumna Wężowa. To wizerunek trzech splecionych wężów pozbawionych głów. Historia dewastacji obiektu sięga początku XVIII wieku. Jak przekonują przewodnicy, kolumna straciła wężowe głowy za sprawą polskich szlachciców – w tym Rafała Leszczyńskiego, późniejszego ojca polskiego króla Stanisława. Leszczyński w imieniu Augusta II w 1700 r. odbył poselstwo do Stambułu w celu ratyfikacji traktatu karłowickiego, odzyskując z rąk tureckich twierdzę w Kamieńcu Podolskim. W kompanii innych polskich oficjeli, będąc najwyraźniej po spożyciu, miał rozprawić się z bestiami spiżowymi. Mogła być to scena podobna do opisywanej przez Sienkiewicza w Potopie, kiedy Kmicic ze swoimi ludźmi celował do mości panów Billewiczów wymalowanych na portretach.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Innym, szczególnie interesującym dla Niemców, zabytkiem placu jest fontanna Wilhelma II Hohenzollerna, ostatniego niemieckiego cesarza i króla Prus. Był to dar dla dynastii Osmanów.

Plac Sultanahmet znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch największych ikon Stambułu – Hagii Sofii i Błękitnego Meczetu (Sultanahmet). Pierwszy obiekt był pierwotnie świątynią chrześcijańską – Świątynią Mądrości Bożej. Stanowiła ona najważniejszy ośrodek sakralny Bizancjum, była miejscem koronacji cesarzy. Ufundowana przez Justyniana I Wielkiego, wzniesiona w ekspresowym tempie w latach 532-537. W połowie XV wieku Hagia Sophia została przekształcona w meczet. Uszanowano jednak część tradycji chrześcijańskiej – dzięki czemu przetrwały m.in. słynne mozaki – wizerunki Chrystusa, Maryi i Jana Chrzciciela. Obecnie obiekt nie pełni funkcji sakralnych, jest muzeum.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Stambuł od czasu zaangażowania się Turcji w walki w Syrii, był miastem specjalnej troski. Na ulice wysłano dodatkowe patrole. W ostatnim czasie udaremniono ponoć kilka zamachów. Po atakach w Paryżu turecka policja poinformowała, że zapobiegła zamachowi na ogromną skalę, do którego miało dojść właśnie w Stambule. Wcześniej terroryści atakowali m.in. w Ankarze, gdzie zginęło ponad 100 osób. Stambuł wydawał się jednak celem idealnym – blisko granicy z Syrią, miasto pełne turystów, zatłoczonych miejsc takich jak bazary i wąwozy uliczek. Wtorkowy atak to cios zarówno w Turcję oraz w Zachód, którego obywatele zginęli w zamachu.

fot. Piotr Otrębski

fot. Piotr Otrębski

Wśród ofiar nie ma Polaków, ale polskie MSZ zdecydowanie odradza wycieczki w rejon Bliskiego Wschodu. „Z uwagi na działania zbrojne na pograniczu turecko-syryjskim oraz turecko-irackim i niestabilną sytuacją również w innych rejonach południowo-wschodniej Turcji, stanowczo zalecamy obywatelom polskim powstrzymanie się od podróży w te regiony kraju, osobom tam przebywającym czasowo rozważenie ich opuszczenia, a mieszkającym na stałe zachowanie szczególnej ostrożności.” – napisano w komunikacie. Podobne ostrzeżenia wydała większość europejskich resortów spraw zagranicznych. Władze tureckie postawiły wszystkie służby w stan najwyższej gotowości.

Piotr Otrębski
fot. Piotr Otrębski

Powiązane artykuły

Komentarze