News-Serwis

Opinie i komentarze

Rozmowa N-S: Dietetyk radzi jak przetrwać jesienno-zimowe dni

Rozmowa N-S: Dietetyk radzi jak przetrwać jesienno-zimowe dni
30 października 2015
12:09

Z dietetykiem klinicznym Joanną Sobczak rozmawia Piotr Otrębski

PO: Umysł dietetyka jest bardziej matematyczny czy artystyczny?

JS: Edukacja dietetyka to przede wszystkim przedmioty ścisłe, dużo biologii więc raczej matematyczny. Natomiast komponowanie diet, posiłków wymaga wyobraźni. Artystyczna dusza na pewno jest pomocna.

Joanna Sobczak - dietetyk kliniczny

PO: Pytam o to, bo wyobrażam sobie, że dziś opracowanie odpowiedniej diety to nie tylko przeliczanie kalorii, ale też praca twórcza nad paletą barw na talerzu, odpowiednim zbilansowaniem smaków, kruchości i miękkości dania itd. To oczywiście tylko domysły laika. Jaka jest praktyka?

JS: Niestety, dieta wciąż kojarzy się z czymś niesmacznym i nieprzyjemnym. Specjaliści, dietetycy są także od przełamywania stereotypów. My pokazujemy, że dieta nie jest wyzwaniem katorżniczym, że to nie jest wyrzeczenie, to nie są niesmaczne posiłki. Pamiętajmy, że dieta to nie tylko odchudzanie, ale to zdrowe odżywianie, sposób żywienia. Dobrze jeśli dietetyk potrafi gotować, bo wtedy sam może eksperymentować i swoją praktykę w kuchni przełożyć na pracę z pacjentami. Muszę przyznać, że pacjenci są bardzo kreatywni. Jeśli da im się odpowiednie narzędzia to potrafią bardzo wiele zdziałać i nawet uczyć nas, dietetyków jak sobie radzić z niektórymi składnikami.

PO: Jakie to są narzędzia?

JS: Wyznaję zasadę, żeby na początku dać pacjentowi jak największe pole manewru. Edukuję np. jakie są niezbędne składniki danego posiłku – np. obiad powinien składać się z konkretnej grupy warzyw, z dodatku białkowego i z węglowodanów złożonych. Tu pacjenci mają wybór – czy będzie to pieczona ryba czy grillowany kurczak, sałatka z kapusty czy z marchwi, kasza jaglana czy gryczana. Natomiast w przypadku problemów z urozmaiceniem dania, zaopatruję oczywiście pacjenta w odpowiednie przepisy.

jabłko

PO: Czyli jeść zdrowo to nie znaczy nudno, to nie znaczy niesmacznie. Rozumiem, że obalamy mit i zdajemy kłam przekonaniom z minionej epoki, epoki żywieniowej?

JS: Zdecydowanie. Jedzenie zdrowe jest bardzo smaczne, bardzo zróżnicowane. Nasz organizm odwdzięcza nam się energetycznością, dobrym samopoczuciem. Dieta nie jest czymś nieprzyjemnym. Dieta może stać się wręcz stylem życia w kontekście zdrowego odżywiania.

PO: Są takie produkty, warzywa, owoce, które są znane z zawartości witamin i wartościowych składników odżywczych. Tu jednak też funkcjonuje wiele błędnych przekonań. Np. wbrew pozorom cytryna nie jest najzasobniejszym źródłem witaminy C. Odkryjmy, proszę, pięć najzdrowszych, najbogatszych w witaminy produktów, które możemy kupić na każdym bazarku.

JS: Warto skupić się na warzywach i owocach sezonowych. W każdym sezonie dany produkt ma inne właściwości odżywcze. Rzeczywiście, cytryna nie jest najlepszym źródłem witaminy C – ma jej najwięcej natka pietruszki, ale tej nie spożywamy w bardzo dużych ilościach, więc to też nienajlepsze źródło, ale już papryka tak… Warzywa sezonowe są najbardziej wartościowe, bo nie są przechowywane w szklarniach, nie są sprowadzane z innych kontynentów. Polecam dynie, buraki, bakłażany, cukinie, kapusty – te warzywa w okresie jesiennym powinniśmy jeść najczęściej, ponieważ mają one najwięcej wartości odżywczych. Z owoców: jabłka, gruszki, polskie śliwki. Nie ma nic złego w urozmaicaniu diety cytrusami czy ananasami, ale częściej należy sięgać po nasze polskie sezonowe owoce i warzywa.

Jedzenie zdrowe jest bardzo smaczne, bardzo zróżnicowane. Nasz organizm odwdzięcza nam się energetycznością, dobrym samopoczuciem.

PO: Z jakimi produktami nie wolno przesadzić jeśli chodzi o ilość, nawet jeśli są one bardzo zdrowe?

JS: Na pewno dotyczy to wszystkich produktów wysokokalorycznych – przede wszystkim tłuszczy. Tłuszcze roślinne są zdrowe – oleje z pestek nasion, winogron, oleje tłoczone na zimno, oliwa z oliwek, ale są wysokokaloryczne dlatego powinny stanowić dodatek a nie podstawę dań. To samo dotyczy orzechów i pestek. Są one zdrowe, ale bardzo tłuste i mają wysoką gęstość energetyczną. W małej ilości dostarczamy bardzo dużo kalorii. Jeśli ktoś dba o sylwetkę i nie chce powodować przyrostu kilogramów to właśnie tłuszcze, orzechy i pestki powinny być rzadziej spożywane.

oliwa

Drugą grupą są produkty mączne, które, wbrew pozorom, są zdrowe, zwłaszcza produkty z pełnoziarnistej mąki – makarony, pieczywo razowe itd. Te produkty powinny być włączone do diety, ale dieta nie powinna na nich bazować. W końcu owoce – niektóre są wysokokaloryczne jak banany czy winogrona. Zawierają dużo cukru, mają witaminy, mają składniki mineralne – powinny znajdować się w naszej diecie, ale w rozsądnych ilościach. Nie można zajadać się samymi owocami.

Powinniśmy unikać za to mięs przetworzonych – wędlin, parówek, kiełbas. To produkty o wysokim stopniu przetworzenia z dużą ilością niezdrowych dodatków. Jak pokazują badania, ten rodzaj produktów mięsnych jest rakotwórczy.

PO: Skoro nie tylko owoce to przejdźmy do konkretów. Tatar wołowy, krwisty stek, carpaccio – to przysmaki, z których niejednemu mężczyźnie trudno zrezygnować. Wiemy, że czerwone mięso nie jest zdrowe. Czy są zatem w ogóle jakieś plusy spożywania czerwonego mięsa – w dodatku surowego?

JS: Czerwone mięso jest źródłem pełnowartościowego białka i żelaza. Niestety, ostatnie doniesienia Światowej Organizacji Zdrowia przekonują, że to czerwone mięso w diecie powinno być ograniczane. Tatar może raz w tygodniu znaleźć się na naszym stole. Powinniśmy unikać za to mięs przetworzonych – wędlin, parówek, kiełbas. To produkty o wysokim stopniu przetworzenia z dużą ilością niezdrowych dodatków. Jak pokazują badania, ten rodzaj produktów mięsnych jest rakotwórczy.

zupa

PO: Listopad. Krótkie dni. Zimno. Mokro. W jaki sposób odpowiednim żywieniem najlepiej ochronić organizm przed jesiennym marazmem i chorobą?

JS: Bardzo dobrym sposobem na rozgrzanie organizmu, ale też dostarczenie niezbędnych składników odżywczych, są zupy. Zupy stanowią posiłek, który swoją temperaturą rozgrzewa ciało i do którego możemy dodać nie tylko warzywa, ale kawałek mięsa, makaron itd. Składnikami, które wzmacniają odporność są cebula, czosnek, miód. Te produkty powinny pojawiać się w naszych posiłkach – pomogą zachować witalność w jesienne i zimowe dni. Ważnym aspektem jest też regularność jedzenia. Zatem jedzmy regularnie, jedzmy warzywa, owoce, jedzmy zupy na obiad. Dodajmy gdzieś czosnek, podsmażoną cebulę i powinno być wszystko w porządku.

 

Joanna Sobczak – dietetyk kliniczny Naturhouse, absolwentka WUM

 

fot: Joanna Sobczak, Borki, jeffreyw, Geof Wilson/U.S. Department of Agriculture/Flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Powiązane artykuły

Komentarze