News-Serwis

Świat

Rosja: Nie będzie TurkStream

Rosja: Nie będzie TurkStream
26 listopada 2015
16:30

Rosja wstrzymuje budowę Gazociągu Tureckiego, a Turcja nie przeprosi za strącenie rosyjskiego bombowca

Poinformował o tym minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew. Wśród projektów, które znalazły się na „czarnej liście” jest między innymi budowa Gazociągu Tureckiego, biegnącego po dnie Morza Czarnego.

Decyzje rządowe to odpowiedź na zestrzelenie przez tureckie myśliwce rosyjskiego samolotu. Szef resortu rozwoju gospodarczego potwierdził, że zostaną wstrzymane: porozumienie o wolnym handlu usługami i inwestycjami, program współpracy handlowo-gospodarczej i naukowo-technicznej oraz porozumienie o stworzeniu wspólnego funduszu inwestycyjnego. „Te decyzje dotyczą także Gazociągu Tureckiego” – stwierdził Aleksiej Ulukajew pytany przez dziennikarzy agencji Interfax.

Minister dodał, że podobny los czeka budowaną przy współudziale Rosji elektrownię atomową „Akkuyu”. Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Moskwa nie wprowadzi sankcji w handlu z Turcją.

Tymczasem Turcja uważa, że należą jej się od Rosjan przeprosiny za naruszenie przestrzeni powietrznej. Tak twierdzi turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan. W wypowiedzi cytowanej przez CNN Erdogan podkreślił, że tureccy piloci i armia wypełnili swe obowiązki w sytuacji, gdy rosyjski samolot wtargnął we wtorek w przestrzeń powietrzną kraju. Su-24 został zestrzelony, jeden z dwóch członków załogi zginął.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział wcześniej, że jest rozczarowany postawą Turcji w związku z zestrzeleniem samolotu. Putin, przyjmując na Kremlu noty uwierzytelniające od nowych ambasadorów, powtórzył, że traktuje ten incydent jak sprzyjanie terrorystom. Z wypowiedzi rosyjskiego prezydenta wynika, że oczekiwał przeprosin ze strony najwyższych władz Turcji, a także deklaracji zadośćuczynienia, jednak nie doczekał się. Władimir Putin nazwał incydent z zestrzeleniem samolotu przestępstwem i dodał, że „zdarzenie takie jak to przeczy zdrowemu rozsądkowi”. „Terrorystów, ich handel ropą, ludźmi, dziełami sztuki i bronią ktoś wspiera i zarabia na tym miliardy dolarów” – stwierdził gospodarz Kremla.

Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa nie będzie stosować odwetu wobec Ankary i nie nałoży embarga na handel z Turcją. Premier Dmitrij Miedwiediew zapowiedział jednak, iż jego rząd zamierza zamrozić umowy inwestycyjne podpisane z tureckimi władzami i firmami.

Informacyjna Agencja Radiowa/
foto: Gazprom

Powiązane artykuły

Komentarze