News-Serwis

Świat

Przegrana Frontu Narodowego we Francji

Przegrana Frontu Narodowego we Francji
14 grudnia 2015
12:59

Porażka francuskiego Frontu Narodowego w drugiej turze wyborów regionalnych. Skrajnie prawicowe ugrupowanie nie zdołało utrzymać pozycji z pierwszej tury, kiedy wygrało w sześciu regionach na trzynaście.

Wynik wyborów to wynik sojuszu socjalistów i sił republikańskich partii byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Na północy, gdzie w pierwszej turze tryumfowała Marine Le Pen, lewica poparła kandydata Republikanów, co doprowadziło do jego zwycięstwa. Tak samo było w Prowansji, gdzie siostrzenica liderki Frontu Narodowego Marion Marechal Le Pen w pierwszej turze, podobnie jak jej ciotka, dostała czterdziestoprocentowe poparcie. Tam też ostatecznie zwyciężyli Republikanie wspierani przez socjalistów.

W sumie partia Nicolasa Sarkozy’ego wygrała w siedmiu regionach, w tym w stołecznym Ile de France. Socjaliści zwyciężyli w pięciu, a na Korsyce sukces odniosła tamtejsza partia narodowa. Wybory regionalne traktowane są jako przedbiegi wyścigu do Pałacu Elizejskiego w 2017-stym roku.

Prasa francuska podkreśla, iż to nadzwyczajna mobilizacja sił demokratycznych zahamowała zalewająca kraj po pierwszej turze wyborów regionalnych falę skrajnie prawicowych nastrojów. Niemniej gazety nad Sekwaną zaznaczają rosnącą w społeczeństwie popularność antyeuropejskich i antyimigracyjnych haseł Frontu Narodowego.

„Front Narodowy nie wygrał w żadnym regionie, a po pierwszej turze tryumfował w sześciu” – pisze prawicowy dziennik Le Figaro. Le Monde podkreśla mobilizację społeczeństwa. Do urn poszło około 59-ciu procent uprawnionych, o dziesięć procent więcej niż w pierwszej turze. Wysoka frekwencja działała na rzecz sił demokratycznych, bo w położonym na wschodzie regionie – Alzacja-Lotaryngia, Szampania-Ardeny, gdzie w pierwszej turze tryumfował kandydat Frontu Narodowego, w drugiej udział wzięło o 27-dem procent więcej uprawnionych. Ostatecznie wygrał tam kandydat partii Republikanów. Le Parisien zaznacza zwrot na prawo w stołecznym Ile de France – socjalista został pokonany przez kandydatkę republikańskiej prawicy. Dla katolickiego „La Croix”, w tych wyborach przegrali wszyscy, bo Front Narodowy uzyskał ogromne poparcie, a siły demokratyczne nie wygrały w przekonujący sposób.

Mimo, że Front Narodowy nie wygrał w żadnym regionie, komentatorzy mówią o sukcesie tej partii, która w wielu miejscach znacząco zyskała na popularności. Zwracała na to uwagę Marion Marechal Le Pen – siostrzenica liderki Frontu Narodowego, która w pierwszej turze w Prowansji i na Lazurowym Wybrzeżu uzyskała czterdzieści procent głosów. Teraz miała o pięć procent lepszy wynik. Komentując wygraną wspieranego przez socjalistów kandydata Republikanów Marion Marechal Le Pen powiedziała, że są takie zwycięstwa, które okrywają hańbą zwycięzców. Jej zdaniem, w imię obrony wartości republikańskich dokonano sabotażu demokracji. Podkreśliła, że wygrana dziesięciu przeciwko jednemu nie jest niczym innym jak porażką. To aluzja to demokratycznego frontu zjednoczonych sił prawicy i lewicy przeciwko jej partii.

IAR

fot. Global Panorama/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze