News-Serwis

Kraj

– Polskie państwo w tym zakresie działało źle, żeby nie powiedzieć, skandalicznie – przekonuje wiceminister Patryk Jaki. Chodzi o problem odbierania dzieci rodzicom z powodu biedy

– Polskie państwo w tym zakresie działało źle, żeby nie powiedzieć, skandalicznie – przekonuje wiceminister Patryk Jaki. Chodzi o problem odbierania dzieci rodzicom z powodu biedy
15 stycznia 2016
12:18

Koniec z odbieraniem dzieci rodzicom z powodu biedy. W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – kodeks rodzinny i opiekuńczy. Rozmawiamy o problemie, który ma charakter fundamentalny – podkreślił sekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości Patryk Jaki, prezentujący projekt ustawy.

Zgodnie z informacjami resortu sprawiedliwości, tylko w pierwszej połowie 2015 r. z powodu biedy odebrano dzieci w ponad stu przypadkach. Jak podkreślił wiceminister – bieda była jedynym powodem takich decyzji. Nie było mowy np. o przemocy. Jaki wskazał na – jak się wyraził – drastyczny sposób wykonywania prawa, zwrócił także uwagę na przypadki, w których małoletni odbierani są rodzicom prewencyjnie przez urzędników bez decyzji sądu.

– Takie działanie zostawia ślad w psychice dziecka do końca życia – podkreślił sprawozdawca. Patryk Jaki, mówiąc o konieczności ochrony i wsparcia rodziny powoływał się na zapisy Konstytucji RP. – Zapominamy o fundamentalnym zobowiązaniu państwa wobec rodzin – pomocniczości – mówił Jaki. Wiceminister ubolewał, że państwo zamiast udzielić pomocy, odbiera dziecko, co jest drogą na skróty. Jaki zapowiedział również przedłożenie projektu ustawy, który komplementarnie rozwiąże cały szereg problemów związanych m.in. z szeroką definicją przemocy.

O poparcie projektu ustawy zaapelował poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Matusiewicz. Z kolei Henryka Krzywonos-Strycharska z Platformy Obywatelskiej zwróciła uwagę, że dotychczasowe zapisy w wystarczający sposób zabezpieczają rodziny przed rozłąką. Podkreśliła, że są to zapisy, mówiące o konieczności wyczerpania wszystkich sposobów pomocy dla rodziny przed procedurą odebrania dzieci. Posłanka cytowała tekst obowiązującej ustawy: „umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej powinno nastąpić po wyczerpaniu wszystkich form pomocy rodzicom dziecka.” – Dotyczy to także pomocy finansowej dla rodziny naturalnej – podkreśliła Krzywonos-Strycharska.

Jacek Wilk z klubu Kukiz 15 stwierdził, że proponowana zmiana jest szkodliwa, bo stwarza jeszcze większe możliwości odbioru dzieci rodzicom. Zauważył, że w projekcie jest mowa o tym, że dziecko można odebrać z powodu zagrożenia jego dobra. – Z jednej strony ustawa słusznie wskazuje, że dziecko nie może być odbierane z powodu ubóstwa, ale z drugiej strony otwiera szersze możliwości dla takich działań – podkreślił Wilk. Poparcie ustawy zadeklarowała przedstawicielka Nowoczesnej, ale podkreśliła, że nie rozwiązuje ona problemu.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak oceniając projekt powiedział, że ochrona prawa dziecka do wychowania w rodzinie naturalnej jest jednym z priorytetów pracy rzecznika praw dziecka. Stwierdził, że proponowana nowelizacja co do zasady nie zmienia istniejącego stanu prawnego. Jest jedynie doprecyzowaniem i zabezpieczeniem istniejących wykładni norm prawnych. Wyraził zadowolenie z powodu zawarcia w projekcie warunku poważnego zagrożenia dobra dziecka – co do którego zastrzeżenia miał poseł Jacek Wilk.

W propozycji nowelizacji zapisano, że dziecko trafia do pieczy zastępczej dopiero po wyczerpaniu się wszystkich form pomocy rodzinie – jeśli te nie przyniosły skutku i zdrowie lub życie dziecka jest zagrożone. W takiej sytuacji powinien interweniować sąd opiekuńczy.

Może on zobowiązać rodziców do pracy z asystentem rodziny lub skierować ich na terapię. Możliwe jest także ograniczenie władzy rodzicielskiej lub poddanie jej kontroli kuratora sądowego. Sąd może zdecydować też o skierowaniu dziecka do placówki wsparcia dziennego lub – w ostateczności – o umieszczeniu w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka lub innej placówki do tego powołanej.

po
fot. Anna M/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze