News-Serwis

Wywiady

Polacy mają wielkie serca! Wyjątkowe świece na milionach stołów. Rozmowa z Pawłem Kęską, rzecznikiem Caritas Polska

Polacy mają wielkie serca! Wyjątkowe świece na milionach stołów. Rozmowa z Pawłem Kęską, rzecznikiem Caritas Polska
25 grudnia 2015
18:45

Od dwóch dekad płoną na świątecznych stołach. Świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom to już bożonarodzeniowa tradycja. O akcji mówi nam rzecznik prasowy Caritas Polska Paweł Kęska.

News Serwis: Ponad dwadzieścia lat tradycji i ciągłości – czym jest Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom?

Paweł Kęska: Historia Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom zaczęła się 22 lata temu w jednym z pierwszych ośrodków Caritas w Polsce – w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym Caritas dla Dzieci i Młodzieży w Rusinowicach w diecezji gliwickiej. Podczas zebrania wszystkich dyrektorów Caritas w Polsce (W Polsce mamy 44 Caritas Diecezjalne i Caritas Polska) padł pomysł organizacji pierwszej wspólnej akcji Caritas, która zaradziłaby potrzebom najbardziej potrzebujących dzieci. Na początku lat 90 ubóstwo w Polsce było znacznie bardziej dotkliwe, a dzieci niezmiennie, do dziś, są najbardziej narażone na biedę i najbardziej przez nią poszkodowane. Najmocniejszym symbolem wsparcia i pamięci o bliźnim w polskiej tradycji jest puste nakrycie przy wigilijnym stole. Świeca Caritas miała być symbolicznie stawiana na tym miejscu będąc jednocześnie symbolem pamięci o ubogich i wsparcia dla dzieci. Pomysłodawcą akcji był ówczesny i obecny dyrektor Caritas Polska, ks. Marian Subocz.

Akcja okazała się sukcesem, rokrocznie zaczęto rozprowadzać kilka milionów świec. W roku 1996 postanowiono o przeznaczeniu 10 groszy z każdej świecy na pomoc dla dzieci żyjących w najuboższych krajach świata, w akcjach realizowanych bezpośrednio przez Caritas Polska. W tym samym roku w akcję włączyli się harcerze z ZHP prowadzący w Polsce akcję przekazywania Betlejemskiego Światła Pokoju. Światło zapalane w grocie Narodzenia Pańskiego, a wraz z nim wigilijna świeca Caritas, dociera m. in. do Prymasa Polski, Prezesa Rady Ministrów, Prezydenta RP, Sejmu i Senatu. Pierwsza ekumeniczna akcja prowadzona razem z organizacjami charytatywnymi kościołów Prawosławnego i Ewangelickiego – miała miejsce w Roku Jubileuszowym 2000. W 2003 r., a więc podczas dziesiątej edycji akcji w całym kraju rozprowadzono ponad 4,5 mln świec.

Cel akcji jest niezmienny: pomoc dzieciom w realizacji ich najważniejszych potrzeb – w wypoczynku, edukacji i wyżywienia.

Akcja prowadzona jest wyłącznie w środowiskach parafialnych. Wigilijnych świec Caritas nie można kupić w kioskach i supermarketach. Jest to podstawowy element idei – działania poprzez lokalną wspólnotę. Pomoc otrzymują najczęściej dzieci mieszkające na terenie konkretnej parafii a pomoc ta realizowana jest z ofiar współprarafian, w ten sposób wspólnota bierze odpowiedzialność za najuboższych i potrzebujących z własnego grona i w ten sposób płomień świecy wigilijnej na naszym stole oznacza pomoc dla naszych sąsiadów. Nie ma więc jednego globalnego budżetu, jednej wielkiej promocji, łącznych wyników, są za to tysiące wspólnot wspierających swoich najuboższych.

NS: Jaki jest dorobek akcji? Ile w sumie sprzedano świec? Ile pieniędzy wpłynęło z tego tytułu na konto Caritas?

PK: Nie ma takich dokładnych danych. Liczymy statystycznie, że od początku akcji rozprowadzono ponad 44 miliony świec. Sugerowana ofiara za świecę była zmienna a datki mają to do siebie, że posiadają różną wartość. Należy podkreślić to, że nie jest to sprzedaż lecz podarowanie świecy w zamian za ofiarę. Caritas Polska zajmuje się zamówieniem świec i ich wzorem, świece trafiają do Caritas diecezjalnych, które następnie przesyłają je do parafii. Środki nie spływają na jedno konto – więc nie są przeliczane. Datki ze świec dzielone są między Caritas parafialną lub zespół charytatywny w parafii a Caritas diecezjalną, która świadczy pomoc również w ośrodkach – np. w Świetlicach Socjoterapeutycznych Caritas dla dzieci, których w Polsce jest 180, w szkołach, i w innych placówkach… 10 gr z każdej świecy trafia zaś do Caritas Polska.

NS: Czy wszystkie pieniądze służą dożywianiu dzieci w Polsce?

PK: Środki zebrane podczas akcji służą dożywianiu, edukacji i wypoczynkowi dzieci. Dożywianie odbywa się głównie w świetlicach socjoterapeutycznych, jest ono realizowane również w szkołach i w innych palcówkach. Edukacja – to przede wszystkim znaczące wsparcie akcji Tornister Pełen Uśmiechów. Tylko w 2015 roku udało się obdarować wyprawkami szkolnymi blisko 50 000 dzieci. Jednak pierwszym i najstarszym celem akcji było fundowanie dzieciom z ubogich rodzin wyjazdów wakacyjnych. W 2015 roku na wakacje z Caritas pojechało ponad 40 000 dzieci. Od 2006 roku pomoc dla dzieci realizowana jest również poza Polską. 10 gr z każdej świecy przeznaczane jest na pomoc dzieciom spoza Polski. W tym roku będzie to wsparcie dla dzieci syryjskich.

NS: Ile świec w tym roku trafiło do polskich domów? Ile pieniędzy udało się w ten sposób uzyskać?

PK: Bilans nie jest jeszcze zamknięty – ale wstępnie obliczamy ilość rozprowadzonych świec na ok. 3 mln. Nie mamy jeszcze w tym momencie podziału na świece małe i duże – ma to wpływ na koszt i tym samym na zebrane środki. Nie robi się również zbiorczych bilansów, ponieważ środki nie trafiają nigdy na jedno konto, lecz pozostają w lokalnych wspólnotach. Można jednak bardzo ogólnie obliczyć, że zebrane w tym roku środki to ok. 11 mln zł

NS: Jakie instytucje, urzędy, postaci włączają się w Dzieło?

PK: Akcja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom posiada wymiar w ogromnej mierze parafialny. Tu zaczyna się i kończy dzieło. Nie oczekujemy wsparcia instytucji. Corocznie akcję promują ważni patroni medialni do których należą: TVP, Polskie Radio, Gość Niedzielny, Niedziela, portal DEON. W tym roku również poprosiliśmy znanych Polaków o złożenie życzeń dzieciom, które otrzymują pomoc dzięki świecom i tak, swoje życzenia przy blasku świecy Caritas wypowiedzieli: Para Prezydencka, zawsze nam życzliwy Rzecznik Praw Dziecka, Prymas Polski, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, aktorzy – Andrzej Grabowski, Dorota Chotecka, Radosław Pazura, Marcin Kwaśny, wokalista Mieczysław Szcześniak i wielu innych… Jest to dla nas bardzo cenne z powodu podkreślenia roli wspólnoty.

NS: Akcja ma charakter ekumeniczny. Dlaczego na świecach jest tylko logo Caritas?

PK: Z pomocy uzyskanej ze świec Caritas korzystają jedynie podopieczni Caritas. Podobnie jest z podopiecznymi Eleos i Diakonii, które umieszczają na swoich świecach swoje logotypy. Każda z organizacji posiada własne cele i własnych podopiecznych. Wspólna jest idea pomocy dzieciom oraz wpisanie się w kontekst wigilii – czasu otwartych serc i pamięci o ubogich i najsłabszych. Wszystkie trzy logotypy (choć organizacje są cztery – w akcji bierze udział zarówno Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego jak i Ewangelicko-Reformowanego) wymienione są na plakatach akcji, wspólne też są konferencje prasowe.

NS: Jakie są najpilniejsze potrzeby podopiecznych Caritas Polska w okresie świątecznym?

PK: Nasi podopieczni – czyli w tym przypadku dzieci, otrzymują pomoc przez cały rok. Ich potrzeby nie są jedynie materialne. Pomoc nie polega jedynie na przekazywaniu darów, które uzupełniają braki budżetowe. To pomoc przede wszystkim ludzka, polegająca na spotkaniu człowieka z człowiekiem a w tym spotkaniu obydwie strony są obdarowywane – i to jest największy cud… nie tylko wigilijny ale codzienny. W Polsce na co dzień posługuje ok. 100 000 wolontariuszy Caritas. Wielu z nich codziennie angażuje się w pomoc dzieciom w placówkach Caritas, są wśród nich osoby, które zwyczajnie bawią się z dziećmi, odrabiają z nimi lekcje, jeżdżą w charakterze wychowawców na wakacje, poświęcają czas i uwagę – czyli rzeczy niezwykle dzieciom potrzebne, mające ogromny wpływ na ich rozwój i dojrzewanie do życia we wspólnocie. To, czego potrzeba w święta to poza prezentami, zastawionym, choć nie zawsze suto, stołem – to właśnie bycia dla siebie nawzajem.

po
fot. fot. Shawn Carpenter, Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze