News-Serwis

Inne

Polacy grają u siebie i chcą zdobyć medal! Na pierwszy ogień Serbia!

Polacy grają u siebie i chcą zdobyć medal! Na pierwszy ogień Serbia!
15 stycznia 2016
14:41

Dwa tygodnie, cztery areny, szesnaście zespołów i tylko jedno trofeum. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn w Polsce to wymarzona szansa na sukces! Biało-czerwoni są mocni, ale nie wolni od problemów kadrowych. Dziś rozpoczynają zmagania meczem z Serbią.

– W meczu otwarcia trzeba przede wszystkim opanować nerwy – przekonuje bramkarz Sławomir Szmal. – Każda drużyna, jeśli wygra pierwszy mecz, będzie się pozytywnie rozkręcała – zapowiada reprezentant. Polscy szczypiorniści wielokrotnie udowadniali, że są zespołem turniejowym i potrafią wychodzić z największych opresji. Niestety, tym razem kłopoty pojawiają się już na starcie.

Kontuzje

– W kadrze brakuje klasycznego środkowego rozgrywającego. To efekt plagi kontuzji – tłumaczy były redaktor naczelny portalu Handball.pl Piotr Wojtowicz. – Na tej pozycji możemy spodziewać się Michała Jureckiego, który jest znany ze swojej waleczności i uniwersalności. On może być liderem zespołu – przekonuje ekspert. Kłopoty ze zdrowiem wykluczyły z rywalizacji Mariusza Jurkiewicza, Bartosza Jaszkę i Grzegorza Tkaczyka. Ten ostatni, były kapitan reprezentacji, właśnie na ten turniej miał po kilku latach przerwy wrócić do kadry.

– Jeśli chodzi o skład „na papierze”, to najsłabiej prezentują się nasi skrzydłowi. Największe doświadczenie wśród nich ma Adam Wiśniewski. Ogólnie nasz zespół jest jednak bardzo doświadczony. Mamy świetnych kołowych Bartosza Jureckiego i Kamila Syprzaka oraz znakomitych bramkarzy ze Sławomirem Szmalem na czele – mówi Wojtowicz.

Rozgrywki

W wyścigu po prawo organizacji mistrzostw Polska wyprzedziła Chorwację i Norwegię – dwie handballowe potęgi. Tym samym nasz kraj po raz pierwszy będzie gospodarzem imprezy rangi mistrzowskiej w piłce ręcznej. Mecze zostaną rozegrane w czterech obiektach na terenie Gdańska, Wrocławia, Katowic i Krakowa. Polacy na czas I fazy grupowej zameldowali się pod Wawelem. Trzy spotkania rozegrają w Kraków Arenie.

Zespół prowadzony przez Niemca Michaela Bieglera wystąpi w grupie A. O awans powalczy z Serbią, Francją i Macedonią. Kibice liczą, że to będzie formalność, bo do dalszego etapu zakwalifikują się aż trzy zespoły. – W grupie A najmocniejsi są bez wątpienia „Trójkolorowi” – mistrzowie Europy świata i olimpijscy. Najmniej bym się obawiał Serbów, którzy przejeżdżają poważnie osłabieni – komentuje Piotr Wojtowicz.

Następnie rozegrana zostanie II faza, w której reprezentacje w nowych grupach rozegrają ze sobą po jednym meczu (tylko te zespoły, które nie spotkały się w I fazie). Dwie pierwsze ekipy w grupach awansują do półfinałów, trzecie zagrają o piąte miejsce. Zwycięzcy półfinałów powalczą o puchar, przegrani o brąz.

Wśród faworytów do medali wymienia się Francuzów, Polaków, a także reprezentacje Danii, Hiszpanii i Chorwacji. – Nie będzie jednak zaskoczeniem, jeśli pojawi się jakiś „czarny koń” – ocenia Wojtowicz.

Polacy do tej pory lepiej spisywali się na Mistrzostwach Świata. Są brązowymi medalistami z 2015 i 2009 roku. W 2007 zajęli drugie miejsce, przegrywając w finale z gospodarzami, Niemcami. Pierwszy turniej europejski rozegrano dopiero w 1994 r. Impreza uchodzi za najtrudniejszą na świecie. W Mistrzostwach Europy nie ma słabeuszy. Na Starym Kontynencie grają największe potęgi.

Mecze I fazy Polacy będą rozgrywać o godz. 20:30, co dwa dni. Najpierw z Serbią, potem z Macedonią i z Francją. Wszystkie transmisje z mistrzostw przeprowadzi Polsat.

Skład polskiej reprezentacji

bramkarze: Sławomir Szmal (Vive Tauron Kielce), Piotr Wyszomirski (Pick Szeged, Węgry)

rozgrywający: Karol Bielecki (Vive Tauron Kielce), Piotr Chrapkowski (Vive Tauron Kielce), Rafał Gliński (Górnik Zabrze), Michał Jurecki (Vive Tauron Kielce), Bartosz Konitz (SPR Wisła Płock), Krzysztof Lijewski (Vive Tauron Kielce), Michał Szyba (RK Gorenje Velenje, Słowenia);

skrzydłowi: Michał Daszek (SPR Wisła Płock), Przemysław Krajewski (Azoty Puławy), Jakub Łucak (WKS Śląsk Wrocław), Adam Wiśniewski (SPR Wisła Płock);

obrotowi: Bartosz Jurecki (SPR Chrobry Głogów), Piotr Grabarczyk (HSV Hamburg, Niemcy), Kamil Syprzak (Barcelona Lassa, Hiszpania).

po
fot. Grzegorz Jereczek/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze