News-Serwis

Świat

Nowa fala imigrantów dotarła na Lesbos

Nowa fala imigrantów dotarła na Lesbos
22 grudnia 2015
12:21

W ciągu dwóch dni z Turcji na grecką wyspę Lesbos dotarło osiem tysięcy imigrantów. Nie ma już miejsc w lokalnym areszcie do którego trafiają ci, którzy nie mogą dostać pozwolenia na tymczasowy pobyt w Grecji. Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) podaje, że od stycznia na podróż przez Morze Śródziemne do Europy zdecydowało się ponad 700 tys. uchodźców i imigrantów. Ponad 3 tys. zginęło lub uważa się za zaginione.

Imigranci trafiający do aresztu to głównie ludzie z krajów północnoafrykańskich: Maroka, Tunezji i Algierii. Obywatelom tych państw nie wydaje się miesięcznego zezwolenia, dzięki któremu mogliby przedostać się do Aten. Policja musi aresztować ich zaraz po ich zarejestrowaniu, więc zaprzestano ich spisywania. W związku z tym około 300 osób śpi w namiotach w pobliżu miejsca rejestracji imigrantów. Zaczęły się też konflikty między tą grupą a imigrantami innych narodowości. Władze wyspy nie wiedzą, co zrobić z Afrykańczykami, skoro nie mogą zawrócić ich do Turcji ani przekazać do Aten. Podobna sytuacja panuje też na wyspie Chios, gdzie w ciągu ostatniej doby dotarło ponad dwa tysiące imigrantów.

Tymczasem jeden z szefów tureckiej mafii przemytników imigrantów w rozmowie z Ateńsko-Macedońską Agencją Informacyjną wyznał, że gdyby władze Turcji chciały ukrócić ten proceder, to przez granicę nie przedostałaby się nawet mucha.

Spośród 705 tys. migrantów, którzy dotarli do Europy – 562 tys. trafiło do Grecji, a 140 tys. do Włoch. Zdaniem UNHCR ponad połowę z nich stanowią Syryjczycy. W Grecji uchodźcy z Syrii stanowią 64 proc. wszystkich migrantów. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji zauważa od końca października spadek napływu osób z Bliskiego Wschodu z powodu pogarszających się warunków metrologicznych na morzu. Zdaniem organizacji do Włoch dociera nawet dwa razy mniej migrantów niż w analogicznym okresie w roku poprzednim. Powodem spadku tej liczby jest fakt, że Syryjczycy do Europy nie podróżują przez Włochy, lecz przez Turcję i Grecję. W tych dwóch krajach liczba napływających osób ciągle jest wysoka.

IAR/ru

fot. Freedom House/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze