News-Serwis

Świat

Napięcia na linii Pekin-Waszyngton

Napięcia na linii Pekin-Waszyngton
17 grudnia 2015
15:55

Chińskie MSZ oburzone działaniami USA wobec Tajwanu. Władze w Pekinie wezwały wysokiego rangą amerykańskiego dyplomatę „na dywanik”. Chińczycy protestują przeciwko planom sprzedaży amerykańskiej broni na Tajwan.

Wiceminister spraw zagranicznych Chin Zheng Zeguang wezwał do siedziby MSZ chargé d’affaires ambasady USA w Pekinie Kaye Lee. Chińskie MSZ protestuje przeciwko zatwierdzeniu przez amerykański Departament Stanu kontraktu (wartość: ponad 1,8 mld dol.) na sprzedaż broni na Tajwan. Chiński minister stwierdził, że Tajwan jest „niezbywalną” częścią Chin, a Chiny stanowczo sprzeciwiają się sprzedaży wyspie uzbrojenia.

Dodatkowo w czwartek Pekin ogłosił bojkot amerykańskich firm zbrojeniowych w Chinach. Władze ani też chińskie koncerny nie będą współpracowały z firmami, które zdecydują się dostarczać broń na Tajwan. O decyzji chińskich władz poinformował na konferencji prasowej rzecznik MSZ. Głównymi amerykańskimi beneficjentami kontraktów z Tajwanem są koncerny Raytheon oraz Lockheed Martin. Chiny zamierzają obie firmy bojkotować.

W tym roku w Singapurze doszło do historycznego spotkania prezydentów Tajwanu i Chin. Pomimo ocieplenia w relacjach Pekinu z Tajpej, władze Tajwanu wciąż korzystają z pomocy militarnej USA, które dzięki specjalnemu aktowi są też gwarantem bezpieczeństwa Tajwanu w przypadku zagrożenia.

W wywiadzie dla News Serwisu dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas powiedział: „Jeżeli trzecia wojna światowa by nie daj Boże wybuchła to bardziej prawdopodobne jest, że w trochę dalszej przyszłości między Chinami a Stanami Zjednoczonymi niż między Stanami Zjednoczonymi a Rosją”.

Politolog i publicysta argumentuje swoją tezę faktem ciągłego wzrostu potęgi Chin oraz obaw Stanów Zjednoczonych z tym związanych. Polityka wspierania Tajwanu ma na celu pokazanie Chinom, że Amerykanie ciągle są ważnym graczem w basenie Morza Żółtego.

IAR/ru

fot. jeiline/flickr.pl

Powiązane artykuły

Komentarze