News-Serwis

Świat

Nadzieje i niepokoje świata związane z Iranem

Nadzieje i niepokoje świata związane z Iranem
18 stycznia 2016
11:33

Miniony weekend stał pod znakiem nowej ery w stosunkach Zachodu z Iranem. W zamian za wstrzymanie irańskiego programu nuklearnego, Stany Zjednoczone i Europa zniosły dotkliwe sankcje wobec Teheranu. Równocześnie jednak Amerykanie nałożyli nowe sankcje na Iran. Zniesienie restrykcji finansowych i gospodarczych wobec Iranu zwiększyło niepokój wśród państw Zatoki Perskiej.

Pozbywając się zapasów wzbogaconego uranu i rozmontowując infrastrukturę programu jądrowego, Iran spełnił warunki porozumienia nuklearnego. Spowodowało to natychmiastowe zniesienie sankcji i odblokowanie stu miliardów dolarów należących do Iranu, a zamrożonych na zagranicznych kontrach. Amerykanie i Irańczycy dokonali też wymiany więźniów.

Jednak pomiędzy USA i Iranem nadal pozostają poważne rozbieżności. Wciąż obowiązują też sankcje wobec Teheranu związane z łamaniem praw człowieka i programem rakiet balistycznych. – Niedawny irański test rakietowy był naruszeniem międzynarodowych zobowiązań. W rezultacie Stany Zjednoczone wprowadzają nowe sankcje wobec osób i firm – poinformował prezydent Barack Obama. Nowe sankcje dotyczą 16 firm i osób fizycznych zaangażowanych w pozyskiwanie materiałów do produkcji rakiet. Są one znacznie mniej dotkliwe niż sankcje zniesione w ramach porozumienia nuklearnego. Wyraźna poprawa stosunków USA z Iranem po ponad 30 latach wrogości pozostaje więc faktem.

Początek końca programu nuklearnego i koniec sankcji wobec Iranu to wcale nie koniec trudnych stosunków Zachodu z tym krajem. Taką opinię zamieszcza w swoim internetowym wydaniu brytyjski tygodnik „The Economist”. Według gazety ten dzień musiał nastąpić, i nastąpił, ale przyszłość wcale nie będzie łatwa. Iran ciągle będzie musiał być sprawdzany przez międzynarodowych ekspertów atomowych. Nie ma też gwarancji, że na stałe poprawią się relacje Teheranu z Zachodem. Iran ciągle kłamie w kwestiach militarnych, a zatwardziałym konserwatystom w rządzie wcale nie podoba się ugoda ze światem. Taka postawa to test dla prezydenta Obamy, a także dla jego następcy – konkluduje „The Economist”.

Natomiast, gdy w Teheranie świętowano sukces, eksperci w Bahrajnie, Kuwejcie, Omanie, Katarze, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich wyrażali sceptycyzm. Członkowie Rady Krajów Zatoki Perskiej obawiają się irańskich wpływów nie tylko w gospodarce. Zwracają uwagę na ambicje Teheranu w odbudowaniu swojej pozycji w regionie. Eksperci nie do końca ufają również roli, jaką Iran ma odegrać w przywracaniu pokoju na Bliskim Wschodzie. – John Kerry deklaruje, że świat będzie teraz bezpieczniejszy. To tak jakby sekretarz stanu uwierzył, że jest pozytywnym bohaterem hollywoodzkiego filmu, w którym dobro zawsze zwycięża – mówi profesor politologii na Uniwersytetu w Kuwejcie, Abdullah Al Shayji.

Kraje Zatoki obawiają się też dalszego spadku cen ropy naftowej. Według wyliczeń, Iran będzie w stanie sprzedawać ponad pół miliona baryłek ropy dziennie. Jednocześnie analitycy podkreślają, że gospodarka Zjednoczonych Emiratów Arabskich może zyskać w kontaktach z Iranem. Takie gałęzie gospodarki, jak turystyka, transport, bankowość i handel mogą się teraz znowu rozwijać. Tymczasem niedawno napięcie w Zatoce Perskiej znacząco wzrosło – po egzekucji szyickiego duchownego w Arabii Saudyjskiej. Iran zagroził Saudyjczykom „poważnymi konsekwencjami”, podczas gdy pozostałe kraje wyraziły dla nich poparcie.

IAR/ru

fot. sören2013/Flickr

Tagi
Poleć

Powiązane artykuły

Komentarze