News-Serwis

Kultura i Styl życia

Kulturalny 2016. Na co warto czekać w rozpoczynającym się roku?

Kulturalny 2016. Na co warto czekać w rozpoczynającym się roku?
01 stycznia 2016
09:00

Na co rzeczywiście warto było czekać w 2016 roku dowiemy się tradycyjnie w styczniu 2017. Często przecież najlepsze okazuje się to, co zjawia się nieoczekiwanie. Jednak by uczynić zadość przyjemności pozostawania w napięciu warto zasygnalizować, co najprawdopodobniej zdarzy się w roku, który właśnie się rozpoczął. Co oczywiste – wybór jest arbitralny, stronniczy i niekompletny.

LITERATURA

Marlon James, „Krótka historia siedmiu zabójstw”

Każdego roku wydarzeniem na polskim rynku wydawniczym jest publikacja przekładu powieści nagrodzonej w roku ubiegłym prestiżową Nagrodą Bookera, która jest przyznawana najlepszej anglojęzycznej powieści. Nic dziwnego – literatura anglojęzyczna ma się w dwudziestym pierwszym wieku naprawdę dobrze. Ostatni laureaci Bookera – Richard Flanagan i młoda Eleanor Catton – zostali wraz ze swymi dziełami dobrze przyjęci także u nas. W przyszłym roku z pewnością nie będzie inaczej. Powieścią nagrodzoną Bookerem za rok 2015 jest bowiem „Krótka historia siedmiu zabójstw” mieszkającego w USA Jamajczyka – Marlona Jamesa. Ta licząca ponad 700 stron, wielowątkowa powieść łączy w sobie cechy thrillera politycznego, biografii oraz opowieści obyczajowej. Jej fabuła osnuta jest wokół prawdziwego wydarzenia – nieudanego zamachu na gwiazdę muzyki reggae Boba Marleya. James erudycyjnie i z wyobraźnią opisuje jamajski świat przestępczy i jest przy tym równie bezlitosny, co zabawny.

Jonathan Safran Foer, fot. Elena Torre/Flickr

Jonathan Safran Foer, fot.
Elena Torre/Flickr

Miljenko Jergović, „Wilimowski”

Niewielkie wydawnictwo Książkowe Klimaty wyda w przyszłym roku nową powieść Miljenko Jergovića, chyba najważniejszego współczesnego pisarza pochodzącego z Bałkanów. Będzie to powieść dotąd niepublikowana nawet w jego ojczyźnie – Bośni, ani w kraju, gdzie Jergović mieszka obecnie – Chorwacji. Co więcej – to powieść o Polaku. Ernest Wilimowski uznawany jest przez ekspertów za jeden z największych talentów w historii naszej piłki nożnej, zaś prawdziwa historia jego życia rzeczywiście jest znakomitym tematem literackim. Wilimowski, autor legendarnych czterech bramek strzelonych w 1938 roku Brazylii, w okresie międzywojennym był reprezentantem Polski, ale po niemieckiej inwazji zaczął występować w barwach Trzeciej Rzeszy. Sport, historia, prawdziwy człowiek i – zapewne – dobra literatura.

Jonathan Safran Foer, „Here I Am”

Trzecią książką, na którą warto czekać jest właśnie zapowiedziana nowa powieść Jonathana Safrana Foera, autora „Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”. Będzie nosiła tytuł „Here I Am” („Oto jestem”) i ukaże się na rynku amerykańskim we wrześniu 2016 roku. Tytuł zapowiadanej książki odnosi się do Księgi Rodzaju i słynnych słów Abrahama, które ten skierował do Boga, gdy składał mu w ofierze swojego syna Izaaka. Akcja nowej – pierwszej od 11 lat – powieści amerykańskiego pisarza będzie toczyła się w Nowym Jorku. Bohaterami będą członkowie żydowskiej rodziny zmagającej się nie tylko z problemami osobistymi, ale również ze sprawami skomplikowanej tożsamości i dziedzictwa. W tle – inwazja na Izrael oraz trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Na pewno warto sprawdzić jak po tylu latach z materią poradzi sobie nadal młody jak na pisarza Foer, który przecież już w momencie debiutu został okrzyknięty jednym z najciekawszych głosów literatury najmłodszego pokolenia.

FILM

„Wołyń”, reż. Wojciech Smarzowski

Wojciech Smarzowski to twórca, na którego kolejne filmy się czeka. Najnowszy z nich będzie w dodatku dotyczył ważnego tematu historycznego, który dotąd był filmowo bardziej przemilczany niż, przykładowo, tematy Powstania Warszawskiego czy Katynia. Smarzowski stwierdził, że robi ten film, bo Kresowiacy – jak każdy – zasługują na to by ich historia została opowiedziana. Dobrym powodem, żeby na film czekać jest również – oprócz klasy reżysera i aktorów – fakt, że stosunki polsko-ukraińskie nadal nie należą do całkiem uporządkowanych. A przecież do tego powinniśmy dążyć, choćby już tylko ze względu na obecną sytuację na Krymie oraz skalę trwającej migracji ludności ukraińskiej do naszego kraju.

„Anomalisa”, reż. Charlie Kaufman

Choć Charlie Kaufman ma na swoim koncie stosunkowo niewiele gotowych prac, przez wielu jest uważany za jedną z najzdolniejszych postaci światowego kina. Niebezpodstawnie, bo jakość tych prac jest trudna do zlekceważenia. Kaufman dał się poznać publiczności jako scenarzysta takich filmów jak „Adaptacja”, „Być jak John Malkovich” oraz „Zakochany bez pamięci”, które swego czasu zachwyciły widzów na całym świecie niekonwencjonalnością i pomysłowością. W 2008 roku po raz pierwszy i jak dotąd ostatni Kaufman stanął za kamerą. Film „Synecdoche, New York” z kreacją nieodżałowanego Philipa Seymoura Hoffmana to już klasyka filmu autorskiego. Już za moment światło dzienne ma ujrzeć drugi film reżyserowany przez Kaufmana – tym razem animowany. „Anomalisa” jest już gotowa. Film został dotąd pokazany na kilku festiwalach i wzbudził podziw krytyków. Wygląda na to, że szykuje się kolejny wstrząsający seans z Kaufmanem.

„House of Cards”, seria 4

House of Cards jest jednym z najszerzej docenianych seriali na świecie, a pamiętać trzeba, że dobrych seriali mamy obecnie zatrzęsienie. Miliony widzów na całym świecie śledziły burzliwy proces dochodzenia Franka Underwooda do pełni władzy w Stanach Zjednoczonych. Kevin Spacey, który nie był przecież aktorem anonimowym, kojarzy się obecnie głównie z tą rolą. Premiera czwartej serii House of Cards, której tematem przewodnim będą wybory prezydenckie, przypada na początek marca 2016 roku, a zatem – roku, w którym odbędą się również rzeczywiste wybory prezydenckie w USA. No i jak tu nie czekać na kolejne trzynaście odcinków, by przekonać się czy domek z kart budowany przez Underwooda wreszcie runie, czy też nadal będzie stał, chwiejąc się, na trupach przeciwników?

SZTUKI WIZUALNE

„Wrocławska Europa”, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Jedna z najciekawszych wystaw przyszłego roku odbędzie się we Wrocławiu, mieście, które zostało wybrane Europejską Stolicą Kultury na rok 2016. Wystawa zatytułowana „Wrocławska Europa” ma prezentować różnorodność kulturową i rangę Śląska sprzed kilku wieków. Planowane na jesień przedsięwzięcie będzie nie tylko wystawą, ale raczej wielowymiarowym, międzynarodowym wydarzeniem muzealnym. Kultura dawnego, wielonarodowego Śląska będzie pokazana głównie za pośrednictwem sztuki. Jednym z gwoździ programu ma być prezentacja właściwie nieobecnego w świadomości Polaków i Ślązaków obrazu „Uczta u Heroda i ścięcie św. Jana Chrzciciela” autorstwa polskiego malarza Bartolomaeusa Strobla. Dzieło jest jednogłośnie uznawane za światowe arcydzieło i na co dzień znajduje się w Muzeum Prado w Madrycie.

„Frank Stella i synagogi dawnej Polski”, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Od 19 lutego do 20 czerwca 2016 roku w Muzeum POLIN w Warszawie będzie można oglądać wystawę obrazów Franka Stelli, jednego z malarzy zaliczanych do czołówki artystów XX wieku. Stella jest pionierem geometrycznego ekspresjonizmu abstrakcyjnego i jednym z najbardziej znanych amerykańskich minimalistów. W Muzeum POLIN zostanie zaprezentowany szczególny wycinek jego twórczości, szczególny, bo związany bezpośrednio z misją instytucji. Chodzi o cykl „Polskie miasteczka”, który Stella stworzył w latach siedemdziesiątych XX wieku. Zainspirowany książką polskich architektów artysta przyjechał wtedy do Polski, by przyjrzeć się pozostałościom po synagogach i przełożyć ich wygląd na abstrakcyjne, geometryczne kształty. Wystawa w POLINIE będzie jednak wychodziła daleko poza monografię tego jednego cyklu, jej koncepcja obejmuje bowiem dokładne prześledzenie procesu twórczego Stelli oraz bliższe przyjrzenie się samym obiektom, które zainspirowały znanego malarza.

Muzeum POLIN, fot. W. Kryński

Muzeum POLIN, fot. W. Kryński

„W muzeum wszystko wolno”, Muzeum Narodowe w Warszawie

W ostatnich dniach lutego zostanie otwarta wystawa, nad którą Muzeum Narodowe w Warszawie pracowało przez ostatnie pół roku. Projekt „W muzeum wszystko wolno” zakłada stworzenie wystawy przez dzieci. Sześćdziesiąt osób w wieku 6-14 lat zostało podzielonych na 6 grup kuratorskich, a każda z grup ma za zadanie samodzielnie przygotować jedną z sal ekspozycyjnych. Młodzi kuratorzy są odpowiedzialni za przygotowanie podpisów do obiektów, projekty plakatów, przygotowanie konferencji prasowej, wernisażu, kampanii komunikacyjnej i promocyjnej wystawy oraz wszystkie inne niezbędne działania organizacyjne. Jeśli zaś ktoś byłby nastawiony sceptycznie do tego pomysłu – letnią propozycją Muzeum Narodowego będzie wystawa mistrzów północnowłoskiego renesansu. Wśród sprowadzonych głównie z Brescii i Bergamo obrazów znajdzie się między innymi „Błogosławiący Chrystus” Rafaela.

MUZYKA

Koncerty The Cure i Black Sabbath w Polsce

Jak powtarza się do znudzenia: zmiana dystrybucji informacji i niemal nieograniczony dostęp do wszelkiej istniejącej muzyki zmieniły jej słuchaczy. Czy fani muzyki rzeczywiście z wytęsknieniem czekają na nowe wydawnictwa? Jeśli nawet – jest ich mniej i mniej się gorączkują. Oczekiwanie często dotyczy za to spotkań z muzyką na żywo. W 2016 roku odbędzie się w Polsce wiele koncertów, które ściągną tłumy i na które fani już ostrzą sobie zęby. Dwa z tych już zapowiedzianych wydają się szczególne. Po pierwsze – w październiku przyszłego roku wystąpi w Łodzi kultowa grupa The Cure, która w przyszłym roku wyruszy w pierwszą od 8 lat trasę koncertową. Po drugie – po raz ostatni z serią koncertów wystąpi Black Sabbath. Grupa w legendarnym składzie z Ozzym Osbournem, Tonym Iommim i Geezerem Butlerem wystąpi 2 lipca w Krakowie.

David Bowie, „Blackstar”

Już lada moment pojawi się zapowiadany od dawna nowy album Davida Bowiego. Artysta będący ikoną muzyki popularnej od początku lat siedemdziesiątych nie musiałby już nikogo elektryzować. Bowiemu się to jednak udało. „Blackstar” promują dwa single, które trudno zignorować – niemal dziesięciominutowy utwór tytułowy poparty niepokojącym klipem oraz drugi, krótszy, nazwany „Lazarus”. Dzięki singlom oraz zapowiedziom Bowiego i innych zaangażowanych w powstawanie albumu muzyków wiemy, że na potrzeby „Blackstar” udało się im wydestylować pewną nową jakość. Inspirowaną głównie jazzem (większość ludzi pracujących z Bowiem to tym razem muzycy jazzowej proweniencji) oraz niemiecką sceną krautrockową. Wikipedia jak na razie wpisuje nowy album niegdysiejszego Ziggy’ego Stardusta w kategorie „art rock” oraz „experimental jazz” i wydaje się, że nie mija się z prawdą.

Tortoise, „The Catastrophist”

W styczniu będzie miał premierę także pierwszy od 7 lat album grupy Tortoise. Zespół debiutował albumowo w 1994 roku i już wtedy zyskał miano jednego z twórców nowego stylu w muzyce. Post rock miał być – w skrócie – muzyką rockowa, która nie opiera się na tradycyjnie rockowych, piosenkowych strukturach, w zamian operując rozszerzonym instrumentarium i środkami wyrazu czerpanymi z jazzu czy dwudziestowiecznej muzyki klasycznej. Tortoise nagrali kilka płyt definiujących ten gatunek i zainspirowali dużą liczbę naśladowców. Epigonom trudno było się jednak zbliżyć do jakości muzyki komponowanej przez członków zespołu. Był on zresztą w amerykańskim światku muzyki niezależnej supergrupą – muzycy tworzący skład Tortoise byli wcześniej znani z szeregu innych zespołów ważnych dla amerykańskiej muzyki gitarowej. Mimo, że pewnie nie tak rewolucyjny, jak albumy z lat dziewięćdziesiątych, „The Catastrophist” może dostarczyć słuchaczom dawki eleganckiej i wciąż odkrywczej muzyki na najwyższym poziomie.

WYDARZENIA

Wrocław Europejską Stolicą Kultury 2016

W przyszłym roku stolicy Dolnego Śląska przypadnie w udziale bycie Europejską Stolicą Kultury. Z tej okazji zapowiadanych jest ponad tysiąc różnego rodzaju wydarzeń artystycznych. Wrocław będzie zresztą w tym roku również Światową Stolicą Książki UNESCO. W mieście odbędzie się gala wręczenie Europejskich Nagród Filmowych. Dojdzie do skutku Olimpiada Teatralna – międzynarodowy festiwal prezentujący osiągnięcia najwybitniejszych twórców teatralnych z całego świata. W ramach działki architektonicznej zaplanowano wystawę zatytułowaną „Constructing Europe. 25 lat Mies van der Rohe Award”. Ma ona podsumowywać dwudziestopięcioletnią historię najważniejszej europejskiej nagrody architektonicznej. Powyższe wydarzenia to jednak tyko wycinek z bogatej oferty kulturalnej, którą Wrocław będzie mógł się poszczycić w przyszłym roku. Warto śledzić, warto brać udział.

Off Festival 2010, fot. Gergely Csatari/Flickr

Off Festival 2010, fot. Gergely Csatari/Flickr

Polskie Festiwale Muzyczne

Letnie festiwale muzyczne organizowane w Polsce od kilku lat nie tylko cieszą się niesłabnącą popularnością w naszym kraju, ale też coraz wyraźniej zaznaczają się na europejskiej mapie wydarzeń kulturalnych. Off Festival jest z pewnością jednym z najciekawszych wydarzeń w Europie dla fanów tak zwanej muzyki niezależnej. Opener również wciąż ściąga do Gdyni tłumy, zaś dwie z już ogłoszonych gwiazd – P.J. Harvey oraz zespół Red Hot Chili Peppers – delikatnie mówiąc wcale nie zapowiadają zmiany tego stanu rzeczy. Audioriver to wydarzenie bez precedensu dla fanów techno i elektronicznej muzyki tanecznej. Unsound z roku na rok rośnie w siłę i znakomicie śledzi trendy muzycznej awangardy. Katowicki festiwal Tauron Nowa Muzyka sytuuje się natomiast gdzieś pomiędzy dwoma wyżej wymienionymi. To oczywiście nie koniec bogatej oferty z potwierdzoną przez lata gwarancją jakości.

Conrad Festival w Krakowie

Festiwal im. Conrada to wielkie, chyba największe w Polsce, wydarzenie poświęcone literaturze. Siłą rzeczy jego zasięg jest nieco mniejszy niż wydarzeń poświęconych innym sztukom. Odwiedzający Festiwal Conrada uczestnicy mogą być jednak pewni, że to wydarzenie na poziomie światowym, które dostarczy wrażeń wszystkim tym, którzy kochają literaturę. Widać to już choćby po doborze zaproszonych gości, wśród których każdego roku znajdują się najgorętsze obecnie nazwiska wiązane z ambitniejszą literaturą światową. W ostatnich latach byli to między innymi: Karl Ove Knausgård, Zadie Smith, Swietłana Aleksijewicz, Jonathan Franzen czy John Banville. Conrad festiwal to tydzień z dyskusjami, panelami, warsztatami i rozmowami z pisarzami, którzy zdecydowanie mają wiele do powiedzenia.

Radek Pulkowski

fot. Sally Mahoney/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze