News-Serwis

Inne

Koniec wyprawy Bieleckiego i Czecha. Nanga Parbat wciąż niezdobyta

Koniec wyprawy Bieleckiego i Czecha. Nanga Parbat wciąż niezdobyta
18 stycznia 2016
15:31

Koniec marzeń o „Nagiej górze”. Nanga Parbat tym razem zbyt wymagająca. Polscy himalaiści pakują się i wracają do domu. Na razie szczyt zimą pozostaje niezdobyty.

Adam Bielecki i Jacek Czech planowali wejść na wierzchołek w stylu alpejskim. Atak miał być przeprowadzony bez ciężkiego sprzętu. Niestety, warunki pogodowe nie pozwoliły na zrealizowanie tego scenariusza. Polacy długo czekali na poprawę pogody – przede wszystkim na zmniejszenie się siły wiatru.

Dotarli na wysokość 6 tys. metrów. Wyżej nie byli w stanie. Tym razem odpuszczają. „Nie jest wstyd się wycofać, głupotą jest dążyć w niewłaściwym kierunku i w niewłaściwym czasie” – komentuje Jacek Czech. Polski duet napotkał na szereg trudności – w zeszłym tygodniu od ściany odpadł Bielecki. Choć zdarzenie wyglądało niebezpiecznie, nic poważnego mu się nie stało. Ma poranioną rękę. Z chorobą zmagał się także Czech. Od kilku dni kontynuowanie wyprawy „Nanga Stegu Revolution 2015/2016” stało pod dużym znakiem zapytania. Wczoraj Bielecki rozwiał wszelkie wątpliwości: „Koniec wyprawy” – napisał na facebooku.

W ciągu dwóch ostatnich dni udało nam się ściągnąć cały sprzęt z powrotem do bazy. Wobec słabych prognoz pogody i mojej rannej dłoni oznacza to koniec wyprawy. Dostaliśmy od Nangi solidną lekcję pokory. Marzyliśmy o zdobyciu Nangi w czystym stylu alpejskim, ale pogoda nie dała nam żadnej szansy na podjęcie ataku. Kolejne pomysły na zdobycie góry kończyły się na tej samej niewielkiej wysokości z powodu pogody, problemów ze zdrowiem, bądź też urwanej liny. Walczyliśmy twardo, ale okazaliśmy się za słabi albo po prostu góra okazała się za silna. Cieszymy się, że wyprawa ta umocniła naszą przyjaźń i partnerstwo. Sporo się nauczyliśmy. Jesteśmy zdrowi (nie licząc dłoni…). Coś czuję, że tu jeszcze wrocimy. Chyba złapalem bakcyla zimowej Nangi.

– Adam Bielecki

W sumie Nangę Parbat próbowały równocześnie zdobyć cztery zespoły. Na razie najwyżej dostał się Polak Tomasz Mackiewicz z międzynarodowego zespołu. Wiele wskazuje jednak na to, że w tym sezonie góry się nie odsłoni. Pozostanie zatem ostatnim – obok K2 – niezdobytym zimą ośmiotysięcznikiem.

Nanga Parbat leży w zachodniej części Himalajów Wysokich, na terenie Pakistanu. Od północy i zachodu otacza ją Indus. Szczyt wznosi się ponad 7000 m nad rzeką i jest największym względnym wzniesieniem na świecie.

po
fot. Guilhem Vellut

Powiązane artykuły

Komentarze