News-Serwis

Świat

Fala powodzi w Wielkiej Brytanii

Fala powodzi w Wielkiej Brytanii
28 grudnia 2015
11:43

Fatalna pogoda utrzymująca się od początku grudnia w Wielkiej Brytanii doprowadziła do licznych podtopień i powodzi. Jak donosi BBC na wyspach ogłoszono ponad 300 alertów oraz ostrzeżeń, aż 22 spośród nich to alerty najwyższego stopnia. Pod wodą znalazło się kilka tysięcy gospodarstw domowych, a część mieszkańców na terenie Anglii, Walii oraz Szkocji została ewakuowana. Brytyjski rząd zdecydował się wysłać do walki ze skutkami żywiołu dodatkowych żołnierzy.

Poziom wody w rzekach północnej Anglii ciągle się podnosi. W wielu miejscach przekroczone zostały wszelkie znane rekordy. Dodatkowa pomoc skierowana została do mieszkańców Mytholmroyd, West Yorkshire, Ribchester i Whalley, gdzie setki mieszkańców musiało opuścić zalane domostwa. Brytyjska armia została zaangażowana do budowania zabezpieczeń na obszarach najbardziej narażonych na ponowne zalanie.

Prawdopodobnie premier David Cameron odwiedzi dziś dotknięte powodzią regiony. Jak zapewnia szef brytyjskiego rządu, 1000 kolejnych żołnierzy pozostaje w gotowości, by w razie potrzeby zostać wysłanych do pomocy. Elizabeth Truss, sekretarz Departamentu Środowiska, podkreśliła na spotkaniu sztabu kryzysowego, że priorytetem służb w obecnej sytuacji jest ochrona ludzkiego życia. Dopiero w drugiej kolejności – ochrona budynków.

Angielska straż pożarna informuje, że nie tylko woda stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, ale także zanieczyszczenia. W wodzie znajdują się benzyna oraz ścieki, a razem z nimi również wszelkie rodzaje chorób.

Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska podaje, że od początku grudnia zalanych zostało ponad 5 tysięcy nieruchomości. Dotknięte powodzią są m.in. miasta Carlisle, Keswick i Lancaster, a także Park Narodowy Lake District, który każdego roku przyciąga miliony turystów. Na terenie Lancashire poziom rzek jest rekordowo wysoki.

Meteorolodzy z Met Office poinformowali, że 26 grudnia spadło w północnej Anglii nawet do 120/1mkw deszczu. To niewiele mniej niż wynosi zwykle średnia dla tego regionu za cały grudzień (145/1mkw.). Tegoroczny grudzień należy do najwilgotniejszych w historii pomiarów meteorologicznych na Wyspach. Na szczęście – po wyjątkowo deszczowej sobocie – niedziela okazała się dniem suchym.

Niespełna dwa lata temu katastrofalne powodzie miały miejsce na południu Anglii. Jak się wtedy okazało – Wielka Brytania nie była na nie przygotowana. Teraz – jak piszą media na Wyspach – okazuje się, że do walki z żywiołem nieprzygotowana jest też północ kraju. David Cameron tłumaczy tę sytuację ekstremalnymi kaprysami pogody. Na razie rząd w Londynie unika deklaracji, że powodzianie otrzymają indywidualną pomoc finansową, tak jak dwa lata temu otrzymali ją ci na południu kraju.

IAR/ru

fot. University of Salford Press Office

Powiązane artykuły

Komentarze