News-Serwis

Kraj

Dwa wypadki śmiertelne w ciągu dwóch dni. W Tatrach bardzo niebezpiecznie

Dwa wypadki śmiertelne w ciągu dwóch dni. W Tatrach bardzo niebezpiecznie
28 grudnia 2015
14:02

Dwa wypadki śmiertelne w okresie świątecznym. W Tatrach jest bardzo niebezpiecznie. W strefie wysokogórskiej w wielu miejscach zalega lód i bardzo łatwo o poślizgnięcie – ostrzega Andrzej Maciata, ratownik TOPR-u.

W piątek młody mężczyzna poślizgnął się na bardzo trudnym szlaku na Świnicę. Po upadku z kilkuset metrów zginął na miejscu. Dzień później uczestnik wędrówki na Gubałówkę tak niefortunnie się poślizgnął, że spadł do jaru. Niestety, upadek okazał się śmiertelny. Nie pomogła reanimacja. W tej sytuacji turyści popełnili poważny błąd, schodząc po zmroku, „na dziko” przez las.

W niedzielę ok. 100 osób utknęło na polanie Włosienica, na drodze z Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej. Turyści bali się schodzić po ciemku, narzekali na oblodzenie drogi i zmęczenie.

TOPR-owcy zwracają uwagę, że przez występujące po zmierzchu spadki temperatur poniżej zera wszystko zamarza. – Są płaty lodu, na których można się poślizgnąć i potłuc. Im wyżej tym gorzej, więc poruszanie się powyżej górnej granicy lasów bez raków, bez czekana, bez perfekcyjnej umiejętności posługiwania się tym sprzętem jest po prostu niemożliwe – zaznacza Andrzej Maciata.

Na Kasprowym Wierchu średnio leży niespełna 30 cm, taka sama lub mniejsza pokrywa jest w wielu innych miejscach Tatr. Obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego, ale w niektórych rejonach możliwe są samoczynne zejścia lawin.

IAR/po
fot. Piotr Otrębski

Powiązane artykuły

Komentarze