News-Serwis

Świat

Dramat głodujących wiosek w Syrii

Dramat głodujących wiosek w Syrii
13 stycznia 2016
11:47

Co najmniej 400 Syryjczyków z głodującej wioski Madaja wymaga natychmiastowej pomocy lekarza – alarmują przedstawiciele ONZ. Dwa dni temu do wioski dotarł konwój z pomocą humanitarną. Wysłannicy Narodów Zjednoczonych mówią, że nie widzieli jeszcze tak dramatycznej sytuacji od czasu rozpoczęcia syryjskiej wojny domowej.

Położona w górach na północ od Damaszku wioska Madaja znajduje się pod kontrolą syryjskich rebeliantów, ale od pół roku przeżywa oblężenie wojsk rządowych. ONZ szacowała, że w wiosce uwięzionych jest 40 tysięcy osób, które przymierają głodem. Po wielu dniach negocjacji prowadzonych przez ONZ, udało się dotrzeć na miejsce z pomocą humanitarną.

Pracownicy Narodów Zjednoczonych, którzy są w wiosce opisują dramatyczne sceny, które tam zastali. Dyplomaci mówią o kilkuset osobach, które trzeba natychmiast wywieźć z Madaji do szpitali. – Zidentyfikowaliśmy około 400 takich osób. One natychmiast muszą trafić pod opiekę lekarzy. To osoby, które znajdują się w stanie zagrożenia życia albo z powodu niedożywienia albo komplikacji z innych powodów zdrowotnych – podkreśla Stephen O’Brien z biura pomocy humanitarnej ONZ.

Światowa Organizacja Zdrowia zaapelowała do syryjskich władz, by pozwoliły wjechać na miejsce mobilnym klinikom. Z kolei sama ONZ zapowiada, że będzie chciała zorganizować kolejne konwoje dla wioski. W ostatnich dniach udało się także dostarczyć pomoc dla dwóch innych wiosek Foa i Kefraja, znajdujących się na północy Syrii. Ocenia się, że około 4,5 miliona Syryjczyków znajduje się teraz w trudno dostępnych miejscach, a do 400 tysięcy w ogóle nie dociera żadna pomoc.

Syryjska wojna domowa trwa już niemal pięć lat i kosztowała życie co najmniej 250 tysięcy osób. Ponad 10 milionów Syryjczyków musiało opuścić swoje domy. Część z nich uciekła do sąsiednich krajów takich jak Turcja, Liban i Jordania, a część zdecydowała się na ryzykowną podróż do Europy. Większość przeniosła się natomiast w inne rejony kraju.

IAR/ru

fot. Freedom House/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze