News-Serwis

Świat

Cios w Ukrainę. Rosyjskie cło na towary i embargo na żywność

Cios w Ukrainę. Rosyjskie cło na towary i embargo na żywność
21 grudnia 2015
14:16

Od 1 stycznia Rosja wprowadzi cło na ukraińskie towary i embargo na produkty żywnościowe. Poinformował o tym premier Dmitrij Miedwiediew na naradzie rządowej w Moskwie. Decyzje Kremla wywołały falę niepokoju w Kijowie.

Wprowadzenie przez Rosję ceł jest związane z tym, że od nowego roku wejdzie w życie handlowa części umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą i UE. Rosja twierdzi, że w efekcie na jej terytorium zaczną napływać przez Ukrainę towary europejskie. Dlatego Moskwa już wcześniej poinformowała, że od 1 stycznia przestaje działać porozumienie o uczestnictwie Ukrainy w strefie wolnego handlu z Rosją.

Premier Miedwiediew zapowiedział ponadto, że od nowego roku Rosja wprowadzi embargo na towary żywnościowe z Ukrainy. Ma to być odpowiedź na przyłączenie się Kijowa do zachodnich sankcji wobec Rosji w związku z jej agresywną polityką wobec Ukrainy. Jak argumentuje premier Rosji, embargo zostało nałożone w związku z brakiem zgody Moskwy wobec umowy o pogłębionej i całościowej strefie wolnego handlu między UE i Ukrainą. Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że dzisiejsze rozmowy ostatniej szansy na linii Unia-Rosja-Ukraina nie przyniosły żadnych rezultatów.

Zarówno Komisja, jak i władze Ukrainy podkreślają, że bez względu na wynik trójstronnych rozmów umowa wejdzie w życie już od 1 stycznia 2016 roku.

Część deputowanych ukraińskiej Rady Najwyższej domaga się od rządu raportu na temat skutków umowy o wolnym handlu z Unią Europejską. Jest to skutek kremlowskich postanowień. Deputowani zwracają uwagę, że rosyjskie sankcje wywołują niepokój ukraińskich przedsiębiorców.

Parlamentarny komitet do spraw eurointegracji zaproponował premierowi Arsenijowi Jaceniukowi, aby ten przedstawił raport na temat gotowości Ukrainy do przystąpienia do strefy wolnego handlu z Unią. Szefowa komitetu – deputowana z ramienia Bloku Petra Poroszenki Iryna Heraszczenko podkreśliła, że państwo nie jest dostatecznie przygotowane do wprowadzenia umowy. Jak zaznaczyła, rząd powinien poinformować jak będzie niwelował ryzyko związane z zapowiadanymi przez Rosję restrykcjami. Zdaniem Heraszczenko, ukraiński biznes źle zareaguje na plany Kremla.

Rząd w Kijowie ocenia koszty rosyjskiego embarga na 600 milionów dolarów. Jeszcze wyższe będą koszty skasowania strefy wolnego handlu z Moskwą. Zdaniem ekspertów, przystąpienie Ukrainy do strefy wolnego handlu z Unią nie zniweluje tych strat.

IAR/ru

fot. MSZ RP/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze