News-Serwis

Świat

Cierpią, bo wierzą. Rośnie liczba prześladowanych chrześcijan

Cierpią, bo wierzą. Rośnie liczba prześladowanych chrześcijan
25 stycznia 2016
17:30

W ciągu trzech ostatnich lat potroiła się liczba osób, które zginęły za wiarę. Jak wynika z raportu przedstawionego przez Open Doors, w 2015 roku było to ponad 7 tys. chrześcijan. Organizacja otrzymała dane z 60 krajów, w których dochodzi do prześladowań wiernych.

Problem prześladowań dotyczy stu milionów chrześcijan na całym świecie. Z raportu wynika, że w monitorowanym okresie zostało zamordowanych 7100 chrześcijan i zaatakowanych ponad 2400 kościołów (podpalanych, wysadzanych w powietrze). Najgorsza sytuacja jest w Korei Północnej, Iraku i Erytrei. Te państwa przewodzą w „Światowym Indeksie Prześladowań”.

W większości krajów do prześladowań dochodzi ze względu na ekstremizm islamski. – Patrząc na pierwszą dziesiątkę raportu to dziewięć państw boryka się z atakami państwa islamskiego. Korea Północna to inna historia, ze względu na komunistyczny system. Chrześcijanie cierpią głównie z powodu antagonizmów między chrześcijaństwem a islamem. Tak jest w 35 państwach – podkreśla Leszek Osieczko z Open Doors.

Niestety większość danych jest szczątkowa, ponieważ nie ma oficjalnych informacji na temat prześladowań. – Nie ma odpowiednich narzędzi, aby znaleźć liczbę osób zabitych za wiarę. Ta liczba 7 tysięcy jest takim minimum, bardziej oszacowanym niż prawdziwym. Tylko Bóg wie jaka jest ta prawdziwa liczba ofiar – dodaje Leszek Osieczko.

W większości państw chrześcijanin, który ośmieli się głośno mówić i sprzeciwiać sposobowi traktowania wiernych, jest natychmiast aresztowany i umieszczany w więzieniu, niezależnie od swego statusu społecznego. Podobnie dzieje się, gdy okazuje swoją wiarę przez modlitwę czy symbol, np. medalik. – My szacujemy, że w Korei Północnej prześladowanych jest 350 tysięcy Chrześcijan. Oni są poddani bardzo mocnej presji. Zabrania się im posiadania Nowego Testamentu czy całej Biblii. Nie mogą mówić o Jezusie Chrystusie czy głosić Dobrej Nowiny. Osoby takie tracą wolność i trafiają do obozu pracy – podkreśla Osieczko.

„Światowy Indeks Prześladowań” Open Doors jest pewnego rodzaju apelem do polityków i wiernych o zwrócenie uwagi na problem. Według autorów raportu, okazywana pomoc jest niewystarczalna. – Ja osobiście straciłem nadzieję na rozwiązanie tej sytuacji. Żyjemy w czasach bardzo bezwzględnych. Główną miarą jest ekonomia. Z tego powodu życie straciło na wartości i nieważne ile osób zginie. Przedstawiciele Unii Europejskiej i NATO nie zrobią nic – twierdzi Leszek Osieczko.

Światowy Indeks Prześladowań Open Doors jest publikowany co roku w celu wzrostu świadomości na temat sytuacji prześladowanych chrześcijan.

Mikołaj Michalecki

fot. www.msr.org.pl

Powiązane artykuły

Komentarze