News-Serwis

Kraj

Brak porozumienia w sprawie przyszłości Mazowsza

Brak porozumienia w sprawie przyszłości Mazowsza
17 grudnia 2015
17:30

W czasie ostatniej kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość proponowało podzielić województwo mazowieckie na dwa regiony. Zgodnie z planem powstałoby województwo stołeczne i mazowieckie. Jak podkreślają pomysłodawcy to sposób na lepszy rozwój Mazowsza. Innego zdania są obecne władze samorządowe.

Mazowieccy radni sprzeciwiają się planowanemu podziałowi województwa na Warszawę i resztę regionu. Pomysł taki podali przedstawiciele PiS-u. Według nich takie rozwiązanie pomogłoby w uzyskaniu większych środków z Unii Europejskiej. Sejmik Mazowsza przyjął stanowisko, w którym sprzeciwia się takim regulacjom.

– Założenie takiego podziału jest niekorzystne dla województwa, ale także dla całej Polski. Jeżeli miałoby się to odbywać w trakcie funkcjonowania obecnego budżetu Unii Europejskiej, który jest przesądzony do 2020 roku, spowoduje to olbrzymie perturbacje. Będziemy zmuszeni do renegocjacji Regionalnego Programu Operacyjnego i podzielenia jego na dwa – ocenia marszałek województwa Adam Struzik.

Dodatkowo zmiany dotyczyłyby podatku „janosikowego” i systemu administracyjnego. – Przebudować należy cały program „janosikowego”. Obarczyłoby to Warszawę, która musiałaby więcej zapłacić. Dodatkowo powołanie nowych struktur, spowodowałby nieracjonalne i nieefektywne działanie. Naszym zdaniem województwo powinno pozostać w obecnym kształcie. Jeżeli chodzi o zdobycie środków unijnych po roku 2020, temu będzie służył podział statystyczny. Na to mamy zgodę Ministerstwa Finansów – mówi Adam Struzik.

Inne stanowisko w tej sprawie ma opozycja, która ma własne dokumenty dotyczące przyszłości Mazowsza. – Koalicja przegłosowała stanowisko Sejmiku, w którym sprzeciwia się podziałowi. Ja posiadam odpowiedź na interpelację europosła Kuźmiuka, który pytał o ten podział w Ministerstwie Finansów. Eurostat jednoznacznie wykazał, że nie można zastosować podziału statystycznego. Trzeba byłoby dzielić jeszcze inne okręgi, m.in. województwa śląskie i wielkopolskie – mówi radny Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Mazowieckiego Karol Tchórzewski.

Jak ocenia opozycja w Sejmiku, koalicja rządząca na Mazowszu zapomina o swoich poprzednich decyzjach. – Rząd w maju zeszłego roku wypowiadał się, że podział statystyczny Mazowsza jest niemożliwy. Pod koniec swojej kadencji, przedstawiciele ministerstwa finansów zmienili zdanie. To jest bałaganiarstwo. A przyjęte stanowisko nie jest decyzją Sejmiku, tylko koalicji PO – PSL. Tak naprawdę o takich zmianach decyduje Sejm i tam będą zapowiadały ostateczne decyzje. Tu wśród radnych zapanował strach, bo zmiany takie grożą nowymi wyborami samorządowymi- podkreśla Karol Tchórzewski.

Po zmianach administracyjnych Mazowsze straci również na podatkach. Po podzieleniu zostałoby odcięte od dochodów z podatku CIT, płaconego najczęściej w Warszawie przez duże firmy. Tu cały region straciłby nawet 900 milionów złotych.

Mikołaj Michalecki

fot. regmin.pl

Powiązane artykuły

Komentarze