News-Serwis

Kraj

Annusewicz: Władysław Kosiniak-Kamysz to naturalny kandydat na nowego przewodniczącego PSL

Annusewicz: Władysław Kosiniak-Kamysz to naturalny kandydat na nowego przewodniczącego PSL
27 października 2015
05:45

Z dr. Olgierdem Annusewiczem rozmawia Piotr Otrębski

PO: Większość w sejmie, większość w senacie, prezydent z własnych szeregów – teoretycznie Prawo i Sprawiedliwość ma zagwarantowane łatwe rządzenie przez cztery lata. Gdzie mogą pojawić się pierwsze trudności?

OA: Trudności możemy podzielić na zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne wiążą się przede wszystkim z sytuacją międzynarodową – tu należy wspomnieć np. o sprawie imigrantów i presji innych krajów UE na Polskę w kwestii przyjmowania tych ludzi. Tutaj PiS będzie musiało umieć zbalansować działania w stosunku do tego, co zapowiadało w kampanii wyborczej. Trudnością zewnętrzną może być też np. nieprzewidziana sytuacja na rynkach finansowych. Z drugiej strony mogą pojawić się turbulencje wewnętrzne. Prawo i Sprawiedliwość dużo obiecało i nie dziwmy się, że będzie intensywnie z tego rozliczane. Realizacja tych obietnic jest jednak trudna z punktu widzenia budżetu.

PO: Prawo i Sprawiedliwość ma podobno gotowe ustawy. Które, według pana, będą realizowane w pierwszej kolejności, a które trafią do „zamrażarki”? Czy realizacja tych o charakterze światopoglądowym może zostać odroczona?

OA: Z punktu widzenia popularności rządu i przyszłej pani premier kluczowa i łatwiejsza do realizacji będzie ustawa dotycząca symbolicznych 500 zł na każde dziecko, o której bardzo głośno było w czasie kampanii. Druga kwestia wiąże się z wiekiem emerytalnym. Spodziewam się, że jak Prawo i Sprawiedliwość jeszcze raz policzy, to może się okazać, że jest z tym kłopot i mogą być próby wycofywania się z tego i łagodzenia obietnic. Jeśli chodzi o kwestie czysto światopoglądowe, to wydaje się, że mogą one zostać na razie odłożone. Dzisiejszy wizerunek PiS, to co mówi Jarosław Kaczyński, raczej wskazuje na chęć nie zadrażniania sytuacji. W momencie, kiedy w sejmie nie ma partii reprezentujących silnie światopogląd liberalny czy lewicowy to w zasadzie ustawy światopoglądowe można wprowadzić przy okazji innych działań. Można na przykład dać Polakom pewną korzyść materialną – np. 500zł na dziecko czy zmniejszenie wieku emerytalnego – a równolegle dokładać coś o charakterze światopoglądowym. Pamiętajmy jednak, że nie wszystkie obietnice da się zrealizować w ciągu kadencji, a już na pewno nie wszystkie w czasie półrocza. Spodziewam się jednak, że sprawy takie jak zakaz aborcji, kwestia in vitro itd. powrócą, ale będą przegłosowywane przy okazji.

Spodziewam się, że jak Prawo i Sprawiedliwość jeszcze raz policzy, to może się okazać, że jest z tym kłopot i mogą być próby wycofywania się z tego i łagodzenia obietnic.

PO: Wszyscy się zastanawiają, jaka będzie przyszłość Lewicy, jak będzie przyszłość Platformy Obywatelskiej, czy zmieni się przywództwo w tej partii, ale drugi niedawny koalicjant też jest w kryzysie. Do nowego sejmu nie dostał się przewodniczący Janusz Piechociński, do Senatu nie dostał się Waldemar Pawlak. Polskie Stronnictwo Ludowe zatem bez lidera w parlamencie. Co dalej?

OA: Odpowiedź to trzy wyrazy: „Władysław Kosiniak-Kamysz”, który dostał się do parlamentu. Jest w gronie kilkunastu posłów PSL-u. Ministerstwo Pracy, którym do tej pory kierował było jednym z lepiej zarządzanych ministerstw w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. To jest też polityk, doświadczony z ewidentnymi osiągnięciami. To naturalny kandydat na szefa partii, chociaż, najmniej ze znanych polityków PSL-u kojarzony z kwestią rolniczą. Drugą możliwą kandydaturą jest Marek Sawicki, bardziej związany z przestrzenią rolnictwa.

PO: Czyli młody, ale doświadczony wilk i stary lis. Pytanie, który ma mocniejszą pozycję w partii?

OA: Pozycja w partii jest istotna, ale PSL powinien zastanowić się głęboko nad strategicznym kierunkiem działania. Oni w tym roku byli na absolutnej granicy funkcjonowania parlamentarnego. Oczywiście, PSL to ogromna struktura, to jest ok. 130 tys. Członków, którzy funkcjonują w samorządach lokalnych, gdzie są niezwykle silni, w samorządach na szczeblu powiatowym, w samorządach wojewódzkich. To nie jest tak, że PSL-owi grozi niebyt. Nawet gdyby się nie dostali do sejmu to nadal by funkcjonowali w polityce krajowej na poziomie regionalnym, powiatowym i gminnym.

Pozycja w partii jest istotna, ale PSL powinien zastanowić się głęboko nad strategicznym kierunkiem działania. Oni w tym roku byli na absolutnej granicy funkcjonowania parlamentarnego.

PO: I instytucji…

OA: Z tych instytucji to pewnie będą musieli się w dużej części wycofać lub będą wycofani przez rząd PiS-u, który jest bardzo silny na wsi, który ma na wsi swoje struktury, ale instytucje regionalne z pewnością PSL zachowa.

PO: W jaki kierunku pójdzie PSL w kontekście najbliższych czterech lat? Jaka przyszłość czeka ludowców?

OA: Teraz PSL stoi przed kluczową decyzją – czy iść w kierunku reprezentacji interesów rolników, czy próbować budować wizerunek nowoczesnej partii, aspirującej do PSL-u mikołajczykowskiego, przedwojennego…

PO: Pukającego do miast…

OA: Pukającego do inteligencji małych, średnich a czasem i większych miast – wtedy Kosiniak-Kamysz byłby bardziej naturalnym kandydatem na lidera niż Marek Sawicki.

Olgierd Annusewicz – doktor nauk humanistycznych, pracownik naukowo-dydaktyczny w Zakładzie Socjologii i Psychologii Polityki oraz zastępca dyrektora Ośrodka Analiz Politologicznych UW.

fot: Twitter.com

Powiązane artykuły

Komentarze