News-Serwis

Świat

Kanadyjski pastor skazany na dożywocie w Korei Północnej

Kanadyjski pastor skazany na dożywocie w Korei Północnej
16 grudnia 2015
11:50

Kanadyjski pastor Koreańskiego Kościoła Prezbiteriańskiego Światła w Toronto został skazany przez Sąd Najwyższy Korei Północnej na dożywotnie ciężkie roboty za „próbę obalenia władzy”. Duchowny został aresztowany w lutym bieżącego roku.

Sąd Najwyższy Korei Północnej orzekł, że pastor próbował obalić północnokoreański rząd i podkopać system społeczny w tym kraju poprzez swoją „działalność religijną” trwającą przez ostatnich 18 miesięcy. Według sądu oskarżony przyznał się, że pomagał ludziom uciekać z Korei Północnej i spotkał się w tej sprawie z ambasadorem USA w Mongolii.

Mający ok. 60 lat Hyeon Soo Lim pojawił się w sierpniu w północnokoreańskich mediach państwowych i przyznał się do zbrodni przeciwko państwu. W rzekomej, internetowej spowiedzi, powiedział: „Najgorszym przestępstwem jakie popełniłem było pochopne zniesławienie i obrażenie najwyższych godność państwowych oraz ustroju republiki”.

Pozostali cudzoziemcy zatrzymani w Korei Północnej, a następnie zwolniony powiedzieli, że byli zmuszani do podobnych wypowiedzi i wyznania winy podczas ich zatrzymania.

Północnokoreańska oficjalna agencja prasowa KCNA nie odnotowała wyroku sądu.

Hyeon Soo Lim przyjechał do Korei Północnej 31 stycznia 2015 roku w ramach regularnej misji humanitarnej, gdzie pracował w domach opieki, sierocińcach oraz przedszkolach. Lim jeździł do Korei od 1997 roku. W sumie odbył sto podróży do kraju rządzącego przez Kim Dzong Una. Krewni pastora mówią, że duchowny wyjeżdżał aby pomagać ludziom, a nie w celach politycznych.

Korea Północna ma bardzo surowe zasady zakazujące jakiejkolwiek działalności misjonarskiej i religijnej. Władze Korei Północnej postrzegają każdą religię jako konkurencję w walce o rząd dusz. Upatrują w niej zagrożenia dla wyższości reżimu. Samo pozostawienie Biblii w miejscu publicznym może doprowadzić do aresztowania oraz surowej kary.

Wcześniej w komunistycznej Korei do więzienia trafił m.in. Amerykanin, który w pokoju hotelowym miał pozostawić właśnie egzemplarz Biblii. Z kolei w zeszłym roku Korea Północna uwolniła trzech obywateli USA, w tym misjonarza Kennetha Bae skazanego na 15 lat ciężkich robót za działalność antypaństwową. Bae zwrócił uwagę świata ze względu na zły stan zdrowa podczas pobytu w areszcie. Bae podobno planuje wydać książkę o swojej dwuletniej gehennie w areszcie. Z Korei Północnej wydalono również misjonarza z Australii, zatrzymanego za krzewienie chrześcijaństwa, który oficjalnie przeprosił za rzekomo wymierzoną w państwo działalność religijną.

W uwalnianie z Pjongjangu Amerykanów angażowali się nawet byli prezydenci USA, którzy – aby ratować swoich obywateli przed więzieniem – udawali się osobiście ze specjalną misją do Korei Północnej.

Kanada zawiesiła stosunki dyplomatyczne z Koreą Północną w roku 2010, a rok później nałożyła na ten kraj sankcje w reakcji na północnokoreańskie próby nuklearne. Zarówno USA, jak i rządy kanadyjskie ostrzegają swoich obywateli przed podróżami do Korei Północnej.

ru

fot. Stephan/Flickr

Powiązane artykuły

Komentarze